Rynek transferowy w Anglii płonie. Elliot Anderson, dotychczasowy pomocnik Nottingham Forest, jest o krok od przenosin do Manchesteru City. Kwota transakcji ma wynieść aż 116 milionów funtów, co czyni go jednym z najdroższych piłkarzy w historii ligi. Tak ogromne pieniądze wiążą się z gigantyczną presją, o czym doskonale wie Declan Rice, który sam przechodził przez podobną drogę podczas transferu do Arsenalu.
Rice, który stał się mentorem dla młodszego kolegi w kadrze prowadzonej przez Thomasa Tuchela, został zapytany o to, jaką radę ma dla Andersona w obliczu tak wysokiej wyceny. „Nie miałem wpływu na to, za ile przeszedłem, on też nie ma wpływu na to, za ile przechodzi” – stwierdził krótko Rice, ucinając dyskusje o presji finansowej.
Obaj zawodnicy stanowią obecnie o sile środka pola reprezentacji Anglii. Anderson, który w ostatnim czasie stał się celem transferowym największych klubów, w tym Manchesteru United i Arsenalu, ostatecznie ma trafić pod skrzydła mistrzowskiego projektu w Manchesterze. Rice podkreśla, że cena to tylko „szum”, a kluczowe jest skupienie się na grze, co obaj udowodnili podczas niedawnego zwycięstwa nad Chorwacją na otwarcie fazy grupowej mistrzostw świata.
