Los Angeles Lakers stoją w obliczu kadrowej rewolucji, która nabiera tempa z każdą godziną. Jak donoszą Marc Stein oraz Jake Fischer, Rui Hachimura jest o krok od opuszczenia drużyny.
Japoński skrzydłowy właśnie wypełnił swój trzyletni kontrakt wart 51 milionów dolarów i stał się niezastrzeżonym wolnym agentem. W ostatnim sezonie notował średnio 11,5 punktu oraz 3,3 zbiórki w 68 występach, ale to nie wystarczyło, by zatrzymać go w Kalifornii. Dziennikarze podkreślają, że istnieje rosnące przekonanie o jego odejściu z Tinseltown, co stawia klub w niezwykle trudnym położeniu po wcześniejszej stracie LeBrona Jamesa, Marcusa Smarta oraz Luke’a Kennarda.
Nowe priorytety transferowe w Los Angeles
Władze klubu nie zamierzają jednak bezczynnie przyglądać się rozpadowi składu i już wyznaczyły nowe cele transferowe. Po oddaniu Deandre Aytona do Washington w zamian za Jadena Hardy’ego i dwa wybory w drugiej rundzie draftu, priorytetem stało się znalezienie wsparcia pod koszem dla Walkera Kesslera. Lakers desperacko poszukują teraz silnego defensora na skrzydło oraz rezerwowego środkowego, który wypełni lukę po Aytonie i wzmocni fizyczność zespołu w strefie podkoszowej.
Głównym kandydatem do przejęcia roli kluczowego skrzydłowego stał się Jonathan Kuminga. To właśnie on ma być brakującym elementem układanki, który zapewni drużynie niezbędną energię i defensywną wszechstronność. „Lakers, jak podają źródła ligowe, koncentrują się na dodaniu skrzydłowego i kolejnego wysokiego gracza” — informują Stein i Fischer. Po serii odejść Jaxsona Hayesa i innych zawodników, sprowadzenie Kumingi może być ostatnią szansą na uratowanie rotacji przed nadchodzącymi wyzwaniami.
