Max Verstappen ma dość. Padły wymowne słowa o przyszłości Red Bulla

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
5 lipca 2026 15:16
Max Verstappen ma dość. Padły wymowne słowa o przyszłości Red Bulla
Źródło: autosport.com

Max Verstappen nie ukrywa frustracji po kwalifikacjach do Grand Prix Wielkiej Brytanii, w których zajął dopiero siódme miejsce. Holender, zmagający się z awarią jednostki napędowej i brakiem balansu bolidu RB22, wprost przyznaje, że Red Bull nie ma obecnie tempa, by nawiązać walkę z czołówką. Atmosfera w zespole gęstnieje, a lider klasyfikacji marzy jedynie o powrocie do domu.

Pytania o powtórkę zeszłorocznego powrotu na szczyt wyraźnie irytują kierowcę, który na Silverstone czuł się bezradny wobec problemów technicznych. „Nie powinni mnie już o to pytać” – uciął krótko Verstappen w padoku, sugerując, że obecna sytuacja konstrukcyjna stajni z Milton Keynes jest znacznie trudniejsza niż w poprzednim sezonie. Według niego specyfika torów wymagających zaawansowanego zarządzania energią obnaża wszystkie słabości obecnego pakietu Red Bulla.

Czarne chmury nad Red Bullem i limit budżetowy

Sytuację pogarszają przepisy finansowe, które wiążą ręce inżynierom próbującym ratować sezon. Verstappen podkreśla, że przez limit budżetowy zespół nie może wprowadzać nieograniczonej liczby poprawek, co w obliczu problemów na szybkich torach, takich jak Spa czy Monza, brzmi jak wyrok. Holender spodziewa się, że nadchodzące wyścigi w Belgii i we Włoszech będą równie bolesne, co rywalizacja w Wielkiej Brytanii, ponieważ charakterystyka tych obiektów nie sprzyja ich jednostce napędowej.

Do braku czystych osiągów dochodzi seria niewytłumaczalnych awarii i pechowych zdarzeń, które prześladują mistrza od początku roku. Po problemach z tylnym skrzydłem w Austrii i awariach silnika w Monako oraz na Silverstone, Verstappen zaczął szukać przyczyn w sferze nadprzyrodzonej. „To prawie tak, jakbym potrącił czarnego kota. Nie wiem, co to powoduje, ale nie jestem przesądny, więc w pewnym momencie pewnie będzie lepiej” – podsumował zrezygnowany kierowca.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!