Świątek nie wie, co ją czeka. Ta rywalka już raz ją pokonała i wraca po więcej

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
4 lipca 2026 10:06
Świątek nie wie, co ją czeka. Ta rywalka już raz ją pokonała i wraca po więcej
Źródło: tennis365.com

Iga Świątek staje przed trudnym zadaniem w trzeciej rundzie Wimbledonu. Polska tenisistka, która broni tytułu na londyńskiej trawie, zmierzy się z Alex Ealą, zawodniczką będącą w życiowej formie i walczącą o historyczny awans w rankingu WTA. Filipinka po wyeliminowaniu Mayi Joint nie kryje pewności siebie przed starciem na korcie centralnym.

Dla Eali sobotni pojedynek ma szczególne znaczenie, ponieważ ewentualne zwycięstwo nad liderką rankingu pozwoli jej awansować na 26. miejsce w zestawieniu live, co byłoby jej nowym rekordem życiowym. Tenisistka z Filipin w ostatnim czasie prezentuje się znakomicie na nawierzchni trawiastej, co potwierdziła triumfem w turnieju WTA 125 w Birmingham oraz dotarciem do półfinału zawodów w Berlinie. Teraz chce powtórzyć sukces z ubiegłego roku, kiedy to sensacyjnie wyeliminowała Świątek podczas turnieju w Miami.

Rewanż za Miami i walka o rankingowy przełom

Rywalka Polki doskonale zdaje sobie sprawę z klasy przeciwniczki, ale jednocześnie podkreśla swoją gotowość do walki. „Myślę, że to będzie dla mnie trudne starcie, ale postaram się, aby dla niej również takie było. To inna nawierzchnia niż ta, na której grałyśmy wcześniej, więc spodziewam się nowych aspektów w porównaniu do ostatniego razu” – przyznała Eala. Filipinka z dużym respektem wypowiada się o osiągnięciach Polki na różnych nawierzchniach, dodając z uśmiechem: „Spodziewam się wielkiego wyzwania, ale myślę, że jestem na to gotowa. Chcę stawić temu czoła bezpośrednio”.

Mimo ogromnej presji towarzyszącej występom na Wimbledonie, Eala stara się zachować spokój i autentyczność, co pomaga jej w radzeniu sobie z oczekiwaniami kibiców. „Presja jest obecna w codziennym życiu, a w sporcie zawodowym jest jeszcze silniejsza. Każdy musi znaleźć swój sposób na radzenie sobie z nią, ja nie jestem pod tym względem inna” – dodała zawodniczka. Sobotni mecz pokaże, czy Świątek wyciągnęła wnioski z poprzedniej porażki i zdoła zatrzymać rozpędzoną rywalkę w drodze po kolejny wielkoszlemowy triumf.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!