Menedżer Liverpoolu Andoni Iraola zapowiedział, że w przyszłości będzie instruował Alexandra Isaka, aby ten upadał na murawę w przypadku faulu w polu karnym. Szkoleniowiec wyraził frustrację po niedzielnej porażce 0:1 z Arsenalem w Premier League, w której jego drużynie odmówiono przyznania rzutu karnego. Iraola stwierdził po meczu, że jeśli napastnik znajdzie się na ziemi, sędziowie odgwizdają przewinienie na 100 procent. Trener uważa, że bez takiego zachowania arbitrzy nie będą podejmować korzystnych dla jego zespołu decyzji.
“The fact that you are even asking me if Isak should go to the floor… if he goes to the floor, they call the penalty 100%. It should be like https://t.co/CL3nGMTAvG
Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w pierwszej połowie spotkania na Anfield, gdy Jurrien Timber pociągał Alexandra Isaka za koszulkę podczas próby dojścia do dośrodkowania. Szwedzki napastnik mimo ewidentnego przewinienia utrzymał się na nogach, a jego protesty po kontynuowaniu gry były stonowane. Sędzia Andy Madley nie dostrzegł tego incydentu na boisku, a obsługujący system VAR Stuart Attwell nie skierował go do monitora w celu ponownej analizy zdarzenia. Iraola podkreślił, że Isak zachował się uczciwie, próbując walczyć o piłkę tuż przed bramką rywali.
O losach meczu przesądził błąd Alissona, który doprowadził do zdobycia bramki przez Kaia Havertza już w 16. minucie rywalizacji. Mimo niekorzystnego wyniku menedżer Liverpoolu docenił reakcję swojego zespołu i wywieranie dużej presji na zawodnikach Arsenalu w dalszej części spotkania. Szkoleniowiec przyznał, że rozumie argumentację o braku karnego w innej sytuacji z udziałem Cody'ego Gakpo, lecz pierwszy incydent uznał za bezdyskusyjny. Liverpool ostatecznie nie zdołał wyrównać stanu meczu, trafiając między innymi w poprzeczkę bramki gości.