Andoni Iraola potwierdził, że Jeremie Frimpong doznał nowego urazu ścięgna podkolanowego podczas sobotniego meczu na Gtech Community Stadium. Holenderski zawodnik pojawił się na boisku jako zmiennik, jednak musiał opuścić plac gry zaledwie siedem minut po wejściu. Szkoleniowiec Liverpoolu przyznał, że powrót obrońcy do rywalizacji przed listopadową przerwą na mecze reprezentacyjne będzie trudny, choć sztab podejmie próby przyspieszenia tego procesu. Obecnie klub musi czekać na pełną regenerację piłkarza.
“It’s going to be difficult before the break, but we will try”. https://t.co/RviHYh7Htl
Problemy zdrowotne dotknęły również Dominika Szoboszlaia, który opuścił murawę jeszcze przed przerwą, a w jego miejsce wszedł Trey Nyoni. W przypadku reprezentanta Węgier doszło do odnowienia urazu w tym samym miejscu, który wykluczył go z wcześniejszych spotkań przeciwko Manchesterowi City oraz LASK. Iraola wyjaśnił, że pomocnik wrócił do gry zbyt wcześnie i teraz wymaga większej cierpliwości, ponieważ jego sytuacja jest zbliżona do tej sprzed tygodnia. Trener przewiduje, że obaj zawodnicy będą niedostępni przez pewien czas.
Do grona kontuzjowanych, w którym znajdują się już Hugo Ekitike oraz Conor Bradley, dołączyli teraz Frimpong i Szoboszlai. Pozytywną wiadomością dla sztabu jest planowany na listopad powrót do treningów Giovanniego Leoniego.
