Liverpool może sprzedać Frimponga już zimą. Koundé na celowniku

Mikołaj Rydz
Liverpool może sprzedać Frimponga już zimą. Koundé na celowniku
Fot. David Rawcliffe/IMAGO/Propaganda Photo

Liverpool może rozstać się z Jeremiem Frimpongiem już w styczniu. Klub coraz poważniej rozważa wzmocnienie prawej strony obrony, a jednym z obserwowanych zawodników jest Jules Koundé z Barcelony.

Frimpong trafił do Liverpoolu z Bayeru Leverkusen latem 2025 roku za 29,5 mln funtów, ale swoimi występami nie przekonał do siebie klubu. 25-latek wyszedł w podstawowym składzie na dwa pierwsze mecze Premier League pod wodzą Andoniego Iraoli, po czym kolejne cztery spotkania spędził na ławce. Liverpool zachował w tym czasie trzy czyste konta. O ile atuty w ofensywie były jednym z głównych powodów sprowadzenia zawodnika, o tyle jego braki w defensywie stają się coraz trudniejsze do zignorowania. Według Football Insidera cierpliwość do niego słabnie, a klub coraz poważniej rozważa sprzedaż i przyspiesza plany wzmocnienia prawej obrony. Były główny skaut Manchesteru United Mick Brown uważa, że klub zastanawia się, czy Frimpong jest w stanie sprostać wymaganiom stawianym zawodnikom Liverpoolu. „Liverpool zaczyna teraz zdawać sobie sprawę z tego, co wielu z nas wiedziało już o Jeremie Frimpongu” — powiedział Brown.

Problemy defensywne zawodnika uwidoczniły się szczególnie w przegranym 0:3 meczu z Manchesterem City. Choć Frimpong pojawił się na boisku tylko na 15 minut, Jeremy Doku wielokrotnie sprawiał mu kłopoty na prawej stronie, a Rayan Cherki ograł go przed zdobyciem drugiej bramki dla City. Mecz pokazał, że przeciwko czołowym rywalom takie słabości mogą zostać szybko wykorzystane. Liverpool ma więc rozglądać się za alternatywami przed styczniowym oknem transferowym. Sprawę czynią pilniejszą problemy zdrowotne Conora Bradleya, przez które zespół ma niewiele pewnych opcji na prawej obronie.

Koundé, reprezentant Francji, stracił ostatnio miejsce w wyjściowym składzie Barcelony prowadzonej przez Hansiego Flicka, a Liverpool uważnie śledzi jego sytuację. Atutem obrońcy jest możliwość gry zarówno na prawej stronie, jak i na środku defensywy; jest też bardziej zdyscyplinowany w obronie, dobrze czuje się przy piłce i potrafi schodzić do środka. Występy na środku obrony dawałyby Iraoli dodatkową opcję, a wszechstronność Koundégo zapewniłaby trenerowi znacznie większą elastyczność taktyczną. Liverpoolowi przekazano, że oferta w okolicach 60 mln funtów mogłaby wystarczyć, by skłonić Barcelonę do rozważenia sprzedaży. Taki wydatek oznaczałby dla Liverpoolu dużą inwestycję, a decyzja o nim mogłaby zależeć od tego, czy klub jest gotów pogodzić się ze stratą na transferze Frimponga. Wydając kolejne 60 mln funtów na jego następcę, klub w praktyce przyznałby, że transfer Frimponga się nie sprawdził. Jeśli Liverpool nie widzi dla niego dalszej roli, zwlekanie mogłoby jedynie przedłużyć problem, a styczeń dałby szansę na naprawienie błędu, zanim urośnie on do większych rozmiarów.

Więcej o klubie: Liverpool →

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!