Alexander Zverev przegrał z Alexem de Minaurem w półfinale turnieju w Wiedniu, a jego bilans meczów z zawodnikami z czołowej dziesiątki w 2026 roku wynosi teraz 3-9. Ta liczba wygląda niekorzystnie, ale nie pokazuje całego obrazu.
Sześć z dziewięciu meczów Zvereva z zawodnikami z top 10 było przeciwko Jannikowi Sinnerowi i Carlosowi Alcarazowi. Włoski tenisista pokonał Niemca pięć razy w tym sezonie: w Indian Wells, Miami, Monte Carlo, Madrycie i na Wimbledonie. W tym okresie Sinner prezentował tak wysoki poziom, że porażki z nim nie są powodem do wstydu.
Po odjęciu dwóch największych rywali bilans wygląda inaczej
Jedyną porażkę z Alcarazem w tym roku Zverev poniósł w półfinale Australian Open. Niemiec prowadził z przełamaniem w decydującym secie i był blisko zwycięstwa, ale Hiszpan odrobił straty. Gdy wyłączyć mecze z Alcarazem i Sinnerem, bilans Zvereva przeciwko pozostałym zawodnikom z top 10 wynosi 3-3. To już zupełnie inny obraz jego sezonu.
W turniejach wielkoszlemowych i imprezach rangi Masters Zverev ma z rywalami spoza dwójki Sinner–Alcaraz bilans 3-0. Pokonał Bena Sheltona w US Open, de Minaura w Shanghai Masters i Taylora Fritza na Wimbledonie. Zestawienie jego pozostałych spotkań obejmuje także porażkę z Fritzem, dwie porażki i jedno zwycięstwo z de Minaurem oraz wygraną z Sheltonem. W tym samym sezonie Fritz pokonał go raz, a de Minaur dwa razy.
Zverev nie dorównuje Alcarazowi i Sinnerowi, co sam przyznaje w przypadku Włocha, ale bez wątpienia jest najlepszym z pozostałych tenisistów. Można argumentować, że oba swoje tytuły wielkoszlemowe zdobył dzięki nieobecności tej dwójki, jednak miał taką samą szansę jak inni zawodnicy z czołowej dziesiątki i ją wykorzystał. Fritz, Shelton, de Minaur i Felix Auger-Aliassime nie potrafili zrobić tego samego. Zverev zasłużył więc na miano mistrza wielkoszlemowego i lidera rankingu ATP.