Verstappen wyjaśnił, dlaczego strata 0,196 s do Russella w Baku jest myląca

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Verstappen wyjaśnił, dlaczego strata 0,196 s do Russella w Baku jest myląca
Źródło: autosport.com

Max Verstappen przegrał Grand Prix Azerbejdżanu z George’em Russellem o 0,196 sekundy i niewiele zabrakło mu do pierwszego zwycięstwa w sezonie 2026. Po wyścigu podkreślał jednak, że rzeczywista różnica była nieco większa, a wynik na mecie nie oddaje dystansu między kierowcami. Holender zwrócił uwagę na chwilowy brak mocy w Mercedesie po żółtej fladze.

Russell już w piątek przewidywał, że Verstappen, mimo startu z ósmego pola, będzie jego najgroźniejszym rywalem w walce o zwycięstwo. Tak właśnie rozstrzygał się wyścig na ulicach Baku, zakończony zaciętą walką na ostatnich okrążeniach. Po finiszu Verstappen zaznaczył jednak, że różnica na mecie wyglądała na mniejszą, niż była w rzeczywistości, bo rywalowi zabrakło przyspieszenia. „Oczywiście na mecie wyglądało to na małą różnicę, ale myślę, że stało się tak dlatego, że George miał chwilowe opóźnienie reakcji turbosprężarki w zakręcie 15, gdy obowiązywała żółta flaga” – powiedział.

Problem z mocą Mercedesa na ostatniej prostej

Verstappen ocenił, że przez większość końcowego przejazdu dzieliła ich około sekunda. „Jeśli spojrzeć na ostatni stint, różnica cały czas wynosiła sekundę, więc prawdopodobnie z taką przewagą byśmy skończyli” – stwierdził. Russell potwierdził, że po wypadku Valtteriego Bottasa zdjął nogę z gazu, a gdy ponownie wcisnął pedał, samochód nie przyspieszył od razu. „Kiedy pojawiła się żółta flaga, odpuściłem gaz, a gdy znów go wcisnąłem, nie było doładowania, więc nie miałem mocy. Max prawie mnie wyprzedził na linii mety. Byłaby to naprawdę wielka szkoda, ale ogólnie to był niesamowity weekend” – wyjaśnił kierowca Mercedesa.

Zdaniem Holendra walka mogła mieć podobny przebieg również wtedy, gdyby nie usterka, przez którą ruszał z ósmego pola. W piątek czterokrotny mistrz świata mówił, że z powodu kłopotu z silnikiem Red Bull „świetnie zmarnował” swoją najlepszą w tym roku szansę na zwycięstwo. Dzień później oceniał, że nawet start z drugiego miejsca nie musiałby zmienić wyniku, bo tempo Russella utrudniałoby wyprzedzenie go. Verstappen mógłby lepiej utrzymać się za nim w pierwszym stincie, lecz po zjeździe do boksu prawdopodobnie znów znalazłby się za rywalem i obaj naciskaliby na siebie w podobny sposób.

Końcówka wyścigu należała do nielicznych momentów sezonu 2026, gdy mimo zastrzeżeń do przepisów technicznych Verstappen czerpał przyjemność z jazdy. Chwalił niewielkie zużycie opon i możliwość naciskania aż do mety, gdy różnica utrzymywała się na poziomie sekundy lub 1,1 sekundy. Red Bull osiągał wysoką prędkość maksymalną, zwłaszcza przy użyciu trybu wyprzedzania, podczas gdy Mercedes był szybszy w krętej części wokół starego miasta. Verstappen próbował więc jak najszerzej pokonywać ostatnie zakręty, by zachować szansę na atak na najdłuższej prostej w kalendarzu i ponownie zmniejszać stratę na każdym okrążeniu. Podejmował przy tym ryzyko, na które być może nie zdecydowałby się, gdyby nie walczył o potencjalne zwycięstwo. „Ten ostatni stint był fajny. Musnąłem kilka ścian, ale chciałem zostawić tu swój ślad w Baku!” – żartował. Przyznał, że jazda na pełnym gazie blisko ścian po wewnętrznej i zewnętrznej stronie toru wiązała się z ryzykiem. Dodał, że Baku jest wymagające zarówno w kwalifikacjach, jak i pod koniec wyścigu, gdy jedzie się na pełnym gazie.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
255 PLN Odbieram
REKLAMA