Feyenoord Rotterdam zdecydował o zakończeniu współpracy z Robinem van Persiem. Nowy dyrektor sportowy klubu, Dévy Rigaux, podjął tę radykalną decyzję po przeprowadzeniu szczegółowej analizy minionego sezonu. Były napastnik Arsenalu i Manchesteru United traci stanowisko trenera po nieco ponad roku pracy.
Dévy Rigaux, który wcześniej pracował w Club Brugge, od początku zapowiadał weryfikację dotychczasowych działań sztabu szkoleniowego. Jego werdykt jest jednoznaczny: Feyenoord potrzebuje nowej twarzy na ławce trenerskiej, aby skutecznie rywalizować w nadchodzących rozgrywkach. Mimo że zespół zajął drugie miejsce w Eredivisie, styl i wyniki w drugiej części sezonu przeważyły o zwolnieniu Holendra. Rigaux uznał, że potencjał drużyny nie został w pełni wykorzystany.
Rozczarowujący finisz i poszukiwania następcy
Początek kampanii pod wodzą van Persiego wyglądał obiecująco i dawał nadzieję na realną walkę o tytuł mistrzowski z PSV Eindhoven. Zespół prezentował się solidnie, jednak z czasem maszyna z Rotterdamu zacięła się. Drużyna kompletnie posypała się po dobrym starcie i ostatecznie zakończyła zmagania z dużą stratą do lidera. To właśnie ten regres formy stał się głównym argumentem dla władz klubu, które nie widziały szans na poprawę wyników pod wodzą dotychczasowego szkoleniowca.
Feyenoord i Rigaux rozpoczynają teraz proces rekrutacji nowego trenera, który poprowadzi zespół w sezonie 2026/2027. Robin van Persie, mimo bolesnego rozstania, ma szansę na szybki powrót do pracy w lidze holenderskiej. Wcześniej zbierał pozytywne recenzje za wyniki osiągane z Heerenveen, co sprawia, że pozostaje atrakcyjnym nazwiskiem na rynku transferowym. Na ten moment klub z Rotterdamu skupia się jednak wyłącznie na znalezieniu kogoś, kto przywróci im blask.
