Andre Agassi wyrasta na jednego z najostrzejszych krytyków Jannika Sinnera po jego niespodziewanym odpadnięciu z French Open. Ośmiokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych publicznie zakwestionował przygotowanie fizyczne Włocha. Jak donoszą media, Sinner sensacyjnie przegrał w drugiej rundzie z Juanem Manuelem Cerundolo, choć wielu ekspertów widziało w nim głównego faworyta do końcowego zwycięstwa.
Agassi na antenie TNT Sports wytknął Sinnerowi brak odpowiedniej formy w trudnych warunkach atmosferycznych. Amerykanin zauważył, że istnieje ogromna różnica między byciem wysportowanym a byciem przygotowanym do konkretnego meczu. Legenda tenisa przypomniała, że rok temu zawodnik potrafił grać ponad pięć godzin w finale, a teraz upał wyeliminował go z gry po zaledwie godzinie i czterdziestu pięciu minutach. Agassi wskazał na błąd w procesie treningowym, mimo że docenia ciężką pracę Włocha.
Szczerość ponad układami w sztabie szkoleniowym
Andy Roddick odniósł się do tych słów w swoim podcaście, chwaląc Agassiego za bezkompromisowość. Roddick zażartował, że Andre nie przejąłby się nawet, gdyby Sinner musiał grać na powierzchni słońca. Podkreślił, że taka szczerość jest rzadka, zwłaszcza że trenerem Sinnera jest Darren Cahill, z którym Agassi współpracował przez lata i którego darzy wielką sympatią. Roddick docenił fakt, że analityk o takim dorobku mówi dokładnie to, co widzi na korcie.
Były lider rankingu ATP zaznaczył, że Agassi nie potrzebuje rozgłosu ani kliknięć, co nadaje jego opinii dodatkową wagę. Sinner miał przed sobą otwartą drabinkę i szansę na pierwszy tytuł w Paryżu bez straty seta. Porażka z Cerundolo zniweczyła te plany i wywołała dyskusję o wytrzymałości zawodnika. Agassi twardo stoi przy swoim zdaniu, twierdząc, że profesjonalista na tym poziomie nie ma prawa przegrać z temperaturą w tak krótkim czasie.
