Nottingham Forest wyrasta na jednego z głównych bohaterów nadchodzącego okna transferowego przez ogromne zainteresowanie Elliotem Andersonem. Manchester City widzi w nim idealnego następcę Rodriego i jest gotowy na potężny wydatek. Jak donoszą media, sytuacja pomocnika stała się głównym tematem rozmów w szatni angielskiego klubu.
Chris Wood miał okazję zmierzyć się z Andersonem w meczu towarzyskim reprezentacji Nowej Zelandii i nie krył uznania dla umiejętności kolegi z zespołu. Napastnik przyznał w rozmowie ze Sky Sports, że zatrzymanie 23-latka na City Ground byłoby fantastyczną wiadomością dla całego klubu. Wood podkreślił, że Anderson jest wybitnym zawodnikiem, co potwierdził swoimi świetnymi podaniami i przeglądem pola podczas ich bezpośredniego starcia na boisku.
Manchester City szuka następcy Rodriego
Elliot Anderson trafił do Nottingham latem 2024 roku z Newcastle i błyskawicznie stał się filarem drużyny. W 50 występach zanotował dziewięć udziałów przy bramkach, prezentując rzadkie połączenie techniki z siłą fizyczną. Manchester City złożył już jedną nieudaną ofertę za pomocnika, ale mistrzowie Anglii nie zamierzają rezygnować z walki o podpis utalentowanego Anglika. Nottingham Forest wycenia swoją gwiazdę na ponad 100 milionów funtów, co ma odstraszyć potencjalnych kupców.
Problemy zdrowotne Rodriego oraz spekulacje o jego możliwym odejściu zmuszają Pepa Guardiolę do szukania wzmocnień w środku pola. Anderson jest postrzegany jako kompletny pomocnik, który może grać zarówno na pozycji numer sześć, jak i wyżej w formacji. Choć sam zawodnik mógłby być zainteresowany przenosinami do Manchesteru, Wood zaznacza, że ostateczne decyzje należą do władz klubu. Nottingham stoi przed trudnym wyborem między wielkimi pieniędzmi a zatrzymaniem kluczowego gracza.
