Tottenham Hotspur nie chce zgodzić się na styczniowe odejście Lucasa Bergvalla, choć pomocnikiem interesują się Barcelona, Napoli i Juventus. Klub rozważy transfer lub wypożyczenie dopiero wtedy, gdy wcześniej sprowadzi jego zastępcę.
Najbardziej konkretne zainteresowanie wykazuje Juventus, który ma rozważać wypożyczenie Szweda do końca sezonu. Barcelona obserwuje pomocnika od dawna – śledziła go jeszcze w Djurgården, zanim Tottenham wygrał rywalizację o jego transfer w 2024 roku. Katalończycy widzą w nim wszechstronną opcję do środka pola na przyszłość, z kolei Napoli monitoruje sytuację, analizując własny skład. Żaden z tych klubów nie ma jednak zagwarantowanej zgody Tottenhamu na odejście zawodnika, dlatego mogą poczekać, zamiast naciskać na natychmiastowy transfer.
Bergvall, 20-letni reprezentant Szwecji, podpisał we wrześniu nowy kontrakt obowiązujący do 2031 roku. Mimo ograniczonej liczby minut trener Roberto De Zerbi nadal uwzględnia go w swoich planach, a klub wierzy, że pomocnik może wywalczyć sobie powrót do składu. W tym sezonie Bergvall wystąpił w czterech meczach Premier League i spędził na boisku mniej niż 150 minut. Rywalizację o miejsce w pomocy zwiększyły letnie transfery Sandro Tonaliego i Mateusa Fernandesa. Tottenham nie ma powodu podejmować pochopnej decyzji po trudnym okresie zawodnika, zwłaszcza że ma on 20 lat i długoterminowy kontrakt.
Tottenham nie chce osłabiać środka pola w trakcie sezonu, zwłaszcza że drużynę czekają występy w kilku rozgrywkach. Klub uznaje, że odejście gracza bez sprowadzenia odpowiedniego zastępcy stworzyłoby problem De Zerbiemu, dlatego najpierw musi znaleźć i zabezpieczyć wzmocnienie. Sytuację może zmienić powrót Bergvalla po kontuzji kolana – Szwed ma być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na weekendowy mecz Premier League z Leeds. Po pełnym powrocie do zdrowia De Zerbi może znaleźć dla niego rolę, jeśli pomocnik odzyska dynamikę i pewność siebie, które sprawiały, że uchodził za tak obiecującego zawodnika. Regularne występy są ważne dla rozwoju Bergvalla, dlatego jeśli po powrocie nadal będzie grał niewiele, presja na decyzję o jego przyszłości może wzrosnąć latem. Tottenham spodziewa się, że pomocnik zostanie w klubie, o ile sytuacja kadrowa znacząco się nie zmieni.