W Pogoni Szczecin zaszła zmiana, która dobrze pokazuje, jak bardzo klub próbuje uporządkować swoje funkcjonowanie poza boiskiem. Jak poinformował Daniel Trzepacz, ponad 200 pracowników otrzymało podwyżki wynagrodzeń. A na tym nie koniec!
Podwyżki obowiązują od 1 października i wyniosły kilka procent. To jednak nie sama wysokość zmian jest tutaj najciekawsza. Pracownicy mieli otrzymać zapewnienie, że podobne regulacje wynagrodzeń będą odbywać się cyklicznie, w lipcu każdego roku. Kolejna ma nastąpić w lipcu 2027 roku.
To rozwiązanie bardziej kojarzy się z dużymi firmami i korporacjami niż z realiami, jakie jeszcze niedawno panowały wokół Pogoni.
Jeszcze w 2024 roku klub mierzył się z problemami dotyczącymi terminowego wypłacania pieniędzy piłkarzom. Na początku 2025 roku sytuacja była już na tyle napięta, że zawodnicy rozpoczęli przygotowania do rundy od protestu związanego z zaległościami.
Po zmianach właścicielskich rozpoczęło się stopniowe regulowanie zobowiązań. Wiosną 2025 roku spłacono zaległe wynagrodzenia wobec piłkarzy i sztabu, których łączna wartość według ówczesnych informacji wynosiła około 9 mln zł.
Nie oznacza to, że wszystkie problemy finansowe Pogoni całkowicie zniknęły. W dyskusji dotyczącej podwyżek Trzepacz przekazał, że w ostatnim okresie wystąpił kilkunastodniowy poślizg w wypłatach dla piłkarzy. Jednocześnie serwis PogonOnline.pl zaznaczył, że pracownicy administracji, akademii oraz osoby zatrudnione na umowach o pracę otrzymują wynagrodzenia na czas. A opóźnienia miały miejsce tylko w przypadku zatrudnionych w formule B2B.
Pogoń nie tylko w gabinetach zaczyna się odradzać. Jej sytuacja – w porównaniu z ubiegłym sezonem – zmieniła się również w na boisku. Duma Pomorza zajmuje obecnie 4. miejsce w tabeli Ekstraklasy i jest aktualnie jednym z najlepiej prezentujących się zespołów najwyższej klasy rozgrywkowej.
Najbliższe spotkanie podopieczni trenera Garcii rozegrają w sobotę. Ich rywalem będzie Widzew Łódź.
