Przejdź do treści

Duży pech Pogoni Szczecin. To wydarzyło się w najgorszym momencie – co teraz?

Maksymilian Kotowski · 2 min czytania
Duży pech Pogoni Szczecin. To wydarzyło się w najgorszym momencie – co teraz?

Benjamin Mendy wreszcie zaczął wyglądać w Pogoni Szczecin tak, jak oczekiwano po jego transferze. Francuz regularnie wychodził w podstawowym składzie, zbierał coraz lepsze oceny i wyraźnie poprawił dyspozycję. Właśnie wtedy przytrafił mu się uraz, który może wykluczyć go z gry do końca roku.

Mendy doznał kontuzji mięśnia czworogłowego uda w spotkaniu z Radomiakiem. Opuścił boisko w pierwszej połowie, a przewidywana przerwa wynosi od sześciu do ośmiu tygodni.

Dla Pogoni to wyjątkowo niekorzystny moment. Francuz po transferze do Szczecina długo nie potrafił wejść na odpowiedni poziom. Musiał odbudować przygotowanie fizyczne i odzyskać rytm meczowy. Jeszcze wcześniej zdarzało się, że nie miał pewnego miejsca nawet w kadrze na spotkania.

Reklama · 18+

Po zmianach w sztabie jego sytuacja zaczęła wyglądać zupełnie inaczej. Od ósmej kolejki Mendy stał się podstawowym lewym obrońcą. W październiku grał regularnie, a jego postawa zaczęła być zauważana także poza Szczecinem. Eksperci podkreślali poprawę w przygotowaniu fizycznym i zachowaniu na boisku.

Pogoń traci zawodnika dokładnie wtedy, gdy ten zaczął się odbudowywać. Na tym problem się jednak nie kończy.

Po odejściu Léo Borgesa w pierwszym zespole nie ma już drugiego nominalnego lewego obrońcy. Oscar Garcia musi więc na kilka najbliższych tygodni przygotować rozwiązanie zastępcze. Najbardziej oczywistą opcją jest Lukas Willen. Belg wszedł za Mendy’ego przeciwko Radomiakowi, jest lewonożny i może występować na lewej stronie defensywy. Jego naturalną pozycją pozostaje jednak środek obrony.

Do dyspozycji pozostają również młodsi Isaiah Eichie i Andrzej Ossowski, choć żaden z nich nie jest dziś oczywistym kandydatem do natychmiastowego przejęcia miejsca w podstawowym składzie.

Sytuacja Mendy’ego może mieć również znaczenie dla zimowego okna transferowego. Lewy obrońca już wcześniej miał być jedną z pozycji, które Pogoń chce wzmocnić. Kontuzja Francuza tylko uwypukliła problem, bo przez najbliższe tygodnie Garcia będzie musiał funkcjonować bez nominalnego zmiennika na tej pozycji.

A terminarz nie daje wielu okazji do spokojnego eksperymentowania. Przed Pogonią są jeszcze między innymi spotkania z Rakowem Częstochowa, Widzewem Łódź, Lechem Poznań i Legią Warszawa. „Duma Pomorza” będzie musiała w tych spotkaniach walczyć za każdym razem o pełną pulę, jeśli będzie chciała, by w drugiej części sezonu nadal znajdować się wysoko w tabeli.

Pogoń w shortach

Wszystkie →

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!