Pogoń Szczecin jest dziś jedną z najlepiej punktujących drużyn w lidze, ale przed nią seria spotkań, która wcale nie musi być tak łatwa, jak sugeruje tabela. Alex Haditaghi zgodził się z ostrzeżeniem Daniela Trzepacza, że najbliższy mecz z Radomiakiem może być znacznie trudniejszy, niż wielu zakłada.
Portowcy są obecnie na czwartym miejscu i mają 21 punktów po 10 meczach. Ostatnio imponują przede wszystkim organizacją gry – wygrali trzy ligowe spotkania z rzędu, a w dwóch ostatnich nie stracili gola.
To sprawia, że przed starciem z Radomiakiem naturalnie mogą być stawiani w roli faworyta. Trzepacz zwrócił jednak uwagę, że właśnie takie mecze bywały dla Pogoni problemem.
Przypomniał, że w poprzednim sezonie Szczecinianie zdobyli tylko pięć punktów w sześciu spotkaniach z drużynami, które później spadły z Ekstraklasy.
– To jednak będzie bardzo niebezpieczny mecz i nie ma co sobie przypisywać punktów przed końcem spotkania – napisał.
Obawy potwierdza też Haditaghi. Szybko zareagował na post dziennikarza:
– Dobrze powiedziane, w 100 procentach się z Tobą zgadzam – odpowiedział właściciel Pogoni.
Ostrożność ma też konkretne uzasadnienie w historii bezpośrednich spotkań. Pogoń nie wygrała żadnego z czterech ostatnich meczów z Radomiakiem – zanotowała trzy porażki i remis. Ostatnie zwycięstwo nad tym rywalem odniosła 16 lutego 2024 roku.
Najbliższy terminarz na pierwszy rzut oka wygląda dla Szczecinian korzystnie, bo czekają ich mecze z zespołami z dolnej części tabeli. Problem w tym, że każdy z tych rywali gra dziś pod dużą presją.
Po Radomiaku Pogoń zmierzy się z Rakowem Częstochowa, który jest ostatni i przechodzi kolejną zmianę trenera. Następnie zagra na wyjeździe z Widzewem Łódź, a później ze Śląskiem Wrocław. Wszystkie te zespoły potrzebują punktów niemal natychmiast.
Później poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej. Na przełomie listopada i grudnia Pogoń zagra kolejno z Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze.
Z niecierpliwością czekam na sobotni mecz z Radomiakiem. To jednak będzie bardzo niebezpieczny mecz i nie ma co sobie przypisywać punktów przed końcem spotkania.
— Daniel Trzepacz (@d_trzepacz) October 22, 2026
Dziś Radomiak wydaje się być klubem, który będzie się bił do końca o utrzymanie. W poprzednim sezonie w meczach z… pic.twitter.com/VchqTuEO6R
