Pogoń Szczecin jedzie do Katowic na jeden z najtrudniejszych wyjazdów początku sezonu. GKS u siebie w 2026 roku praktycznie nie przegrywa, a Portowcy mają najlepszą defensywę w lidze. Óscar García ma już plan na to spotkanie, ale skład pozostaje otwarty do ostatnich godzin przed meczem.
Katowiczanie po przerwie reprezentacyjnej szybko wrócili na wysokie obroty. Najpierw rozbili Raków Częstochowa 4:1, a później pokonali Wieczystą Kraków 2:1. Szczególnie mocno wyglądają przy tym na własnym stadionie – w 12 domowych meczach Ekstraklasy w 2026 roku wygrali 10 razy, a dwa pozostałe zremisowali.
Pogoń przyjedzie jednak do Katowic jako zespół, który również ma bardzo konkretne argumenty. Szczecinianie wygrali trzy ligowe mecze z rzędu, a w całym sezonie stracili zaledwie sześć bramek – najmniej w Ekstraklasie.
Na wyjazdach także prezentują się bardzo stabilnie. W trzech takich spotkaniach odnieśli dwa zwycięstwa i raz zremisowali, tracąc tylko jednego gola.
Zderzenie tych dwóch tendencji może być jednym z ciekawszych punktów kolejki. GKS jest najskuteczniejszym zespołem ligi po 10 kolejkach, natomiast Pogoń ma najlepszą obronę.
Dodatkowym znakiem rozpoznawczym zespołu Rafała Góraka jest to, co dzieje się po przerwie. Aż 17 z 22 ligowych bramek Katowiczanie zdobyli w drugich połowach.
Óscar García nie chce jednak jeszcze przesądzać, kto dokładnie wyjdzie na boisko od pierwszej minuty. Jak przyznał, ma już w głowie podstawową jedenastkę i plan zmian, ale drobne problemy zdrowotne mogą jeszcze wpłynąć na ostateczne wybory.
– Mam w głowie wyjściową jedenastkę i wiem, którzy piłkarze będą mogli nam pomóc w końcowej fazie meczu. Zostały jednak jeszcze dwa dni do spotkania i to może się zmienić – powiedział trener, cytowany przez PogonSportNet.pl.
Powodem są przeziębienia kilku zawodników. García nie podał nazwisk i właśnie dlatego nie chce jeszcze informować drużyny, kto znajdzie się w podstawowym składzie.
– Pomysł mam, ale nie chcę jeszcze mówić piłkarzom, kto zagra, a kto nie, bo wiele może się jeszcze zmienić – dodał.
Warto wspomnieć, że od powrotu Katowiczan do Ekstraklasy Pogoń wygrała tylko jedno z czterech bezpośrednich starć, a oba mecze rozegrane w Katowicach kończyły się zwycięstwami gospodarzy różnicą dwóch goli. Portowcy mają więc przed sobą bardzo poważny test. Jego początek w tę sobotę o godzinie 17:30.

