Przejdź do treści

Widzew może słono zapłacić za tę decyzję. Kosztowny błąd?

Maksymilian Kotowski · 1 min czytania
Widzew może słono zapłacić za tę decyzję. Kosztowny błąd?

Widzew Łódź nadal nie potrafi wyjść z kryzysu, a coraz więcej osób wraca do jednej z najważniejszych decyzji podjętych przez klub w tym sezonie. Zbigniew Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem bardzo ostro ocenił zmianę na stanowisku trenera i nie miał wątpliwości, że w Łodzi popełniono poważny błąd.

Aleksandar Vuković objął Widzew w marcu 2026 roku, gdy zespół walczył o utrzymanie w Ekstraklasie. Serb wykonał postawione przed nim zadanie i pozostał w klubie na kolejny sezon.

Współpraca zakończyła się jednak już we wrześniu. Po słabym początku rozgrywek Vuković został zwolniony, a jego miejsce zajął Mateusz Stolarski.

Reklama · 18+

Vuković utrzymał drużynę i zrobił dobrą robotę. Chciałbym dziś spytać, co to jest futbol Stolarskiego? To nie jest osoba, która może zarządzać szatnią w klubie o takiej presji i historii jak Widzew. To był duży błąd – ocenił Zbigniew Boniek w „Prawdzie Futbolu”.

Słowa byłego prezesa PZPN są szczególnie wymowne w kontekście obecnej sytuacji Widzewa. Łodzianie po 13 kolejkach mają 11 punktów i zajmują 14. miejsce w tabeli. Stolarski nie zdołał jeszcze wygrać ligowego meczu od momentu przejęcia zespołu.

Ostatnio wokół szkoleniowca zrobiło się jeszcze głośniej po porażce 2:3 z GKS-em Katowice. Stolarski powiedział wówczas m.in., że nie może wymienić obecnych zawodników na innych, ponieważ okno transferowe jest zamknięte.

Presja w Łodzi rośnie tym bardziej, że klub w ostatnich dwóch oknach transferowych wydał na nowych zawodników ponad 23 mln euro. Tak duże nakłady nie przełożyły się jednak na wyniki. Co więcej, mimo że od zatrudnienia Stolarskiego minęło niewiele czasu, już teraz słychać spekulacje na temat tego, kto mógłby go zastąpić.

Przed przerwą reprezentacyjną Widzew ma już tylko jedną okazję do naprawienia swojej sytuacji. W najbliższą sobotę zagra z Pogonią Szczecin.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!