Alex Haditaghi postanowił osobiście przeciąć spekulacje dotyczące transferu Óscara Garcíi. Właściciel Pogoni Szczecin opublikował obszerny komunikat, w którym jasno zaznaczył, że Hiszpan nie został zatrudniony po to, by po kilku miesiącach odejść do innego klubu. Przy okazji ujawnił również kulisy zainteresowania ze strony Dinama Zagrzeb.
Haditaghi przypomniał, że Pogoń podpisała z Garcíą trzyletnią umowę. Co istotne, w kontrakcie nie znajduje się klauzula wykupu ani zapis umożliwiający trenerowi jednostronne odejście.
Nie sprowadziliśmy Óscara Garcíi do Szczecina po to, by rozwijać go dla innego klubu. Zatrudniliśmy go, aby zbudować coś wyjątkowego w Pogoni Szczecin
W swoim wpisie Haditaghi odniósł się także bezpośrednio do Dinama Zagrzeb. Podkreślił, że szanuje chorwacki klub i jego miejsce w europejskim futbolu, ale jednocześnie nie ukrywał rozczarowania całym zamieszaniem.
Szacunek musi działać w obie strony. Głęboko rozczarowujące jest dla mnie, że klub o randze Dinama zabiega o trenera, który dopiero niedawno podjął tak znaczące zobowiązanie kontraktowe wobec innego klubu
Haditaghi napisał, że otrzymywał sygnały nie tylko od obecnego prezydenta Dinama Zvonimira Bobana, ale również od osób związanych z poprzednim kierownictwem Zdravka Mamicia.
Właściciel Pogoni dodał, że nie rozmawiał z Garcíą na temat pojawiających się spekulacji i nie zamierza pozwolić, by sprawa odciągała uwagę zespołu od bieżących obowiązków. Jednocześnie bardzo wyraźnie zaznaczył, czego oczekuje od Hiszpana.
Byłbym naprawdę zszokowany i głęboko rozczarowany, gdyby Óscar w ogóle rozważał odejście z tego projektu po zaledwie 11 meczach
Na końcu komunikatu Haditaghi nie pozostawił już żadnego pola do interpretacji.
Pogoń Szczecin nie jest kamieniem milowym. Nie jesteśmy klubem, który porzuca swoje ambicje tylko dlatego, że jakaś europejska instytucja zapuka do drzwi
I zakończył jeszcze mocniej, w swoim stylu:
Nasz trener, wartości i ambicje nie są na sprzedaż. Koniec dyskusji!
