Mamadou Sarr opowiedział o trudnym pobycie w Chelsea, z której jest obecnie wypożyczony do Realu Sociedad. 21-letni obrońca udzielił wywiadu „L’Équipe” przed meczem z jednym ze swoich byłych klubów, Olympique Lyonnais.
Sarr trafił do RC Strasbourg Alsace z Lyonu latem 2024 roku. Latem 2025 roku podpisał kontrakt z Chelsea, klubem partnerskim Strasbourga, ale od razu wrócił na wypożyczenie do francuskiego zespołu. Szansę na grę w londyńskiej drużynie dostał po zmianie trenera w połowie sezonu. Liam Rosenior przeniósł się do West London, a kilka tygodni później dołączył tam także Sarr. Jego wypożyczenie do Strasbourga skrócono, a po Pucharze Narodów Afryki obrońca dostał okazję, by pokazać się w macierzystym klubie.
Błąd z PSG i odsunięcie od składu
Pobyt w pierwszym zespole Chelsea nie ułożył się po myśli Senegalczyka. Błąd w meczu z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów, a następnie szybkie odejście Roseniora sprawiły, że Sarr znalazł się na marginesie. Obrońca opisał, jak przeżywał tę zmianę po obiecującym początku.
To było naprawdę bardzo trudne, prawdziwa huśtawka. Wracałem po Pucharze Narodów Afryki i byłem na fali. Zacząłem grać, rozegrałem kilka dobrych meczów, ale szybko nadszedł mecz z PSG i popełniłem ten błąd. Potem żadnych wiadomości. Żadnego znaku życia. Pierwszy tydzień, jeśli chodzi o krytykę, był okropny. Rosenior, który mnie sprowadził, szybko został zwolniony. Bardzo trudno było mi znieść, że nie mogłem już wykonywać swojej pracy, siedziałem na ławce i patrzyłem, jak grają koledzy, zwłaszcza że nikt niczego mi nie wyjaśniał. A potem, na mundialu, myślałem, że będę grał, ale nie miałem rytmu i nie zagrałem
Piłkarz przyznał, że dzięki trenerowi mentalnemu „zahamował ten zjazd” i znów czerpie radość z gry w Realu Sociedad.
Znów żyję. Musiałem uzbroić się w cierpliwość i znaleźć najlepszy sposób na odejście z Chelsea. Byłem głodny, bardzo głodny. Chciałem tylko jednej rzeczy: grać w piłkę
Na nowo odnalazłem trochę atmosfery Lyonu. To bardzo dobry klub pod względem sportowym, a zarazem rodzinny, który ufa młodym zawodnikom. Real Sociedad to dla mnie idealny klub
Sarr chce „zostać najlepszym obrońcą świata” i wygrać „wszystkie największe trofea: mistrzostwo świata, Ligę Mistrzów…”. W tym sezonie będzie chciał sięgnąć z Realem Sociedad po Ligę Europy, a jego przyszłość w Chelsea pozostaje niewiadomą.