Wyścig po podpis Nnamdiego Collinsa nabiera tempa, a londyńska Chelsea wyrasta na jednego z głównych faworytów do pozyskania utalentowanego defensora. Jak informuje portal CaughtOffside, skauci „The Blues” uważnie śledzą postępy 22-letniego środkowego obrońcy, który swoimi występami w Bundeslidze oraz w reprezentacji Niemiec do lat 21 zapracował na miano jednego z najciekawszych prospektów na swojej pozycji. Niemiecko-nigeryjski zawodnik, mierzący 188 cm wzrostu, stał się celem transferowym nie tylko dla ekipy ze Stamford Bridge, ale także dla Manchesteru United oraz Liverpoolu.
Nnamdi Collins
Eintracht Frankfurt → Chelsea
W mediach pojawiły się doniesienia, że Eintracht Frankfurt nie zamierza ułatwiać zadania potencjalnym kupcom i wycenił swojego gracza na około 35 milionów euro. Kwota ta jest znacząco wyższa niż obecna wartość rynkowa piłkarza szacowana na 20 milionów euro, co pokazuje, jak wysoko ceniony jest potencjał Collinsa w Hesji. Niemiecki klub, który związał się z defensorem kontraktem obowiązującym aż do czerwca 2030 roku, traktuje go jako istotny element długofalowego projektu i nie planuje wyrażać zgody na transfer w nadchodzącym, zimowym oknie transferowym.
Mimo ogromnego zainteresowania ze strony angielskich gigantów, na ten moment nie rozpoczęły się żadne konkretne negocjacje między klubami. Chelsea oraz pozostali zainteresowani kontynuują proces oceny przydatności zawodnika do swoich systemów taktycznych, wysyłając obserwatorów na kolejne spotkania Bundesligi. Collins, który do Frankfurtu trafił w sierpniu 2023 roku za zaledwie milion euro, może przynieść Eintrachtowi ogromny zysk, zwłaszcza że klub przy ewentualnej sprzedaży zamierza wynegocjować także bonusy za osiągnięcia oraz procent od kolejnego transferu.
Ewentualna przeprowadzka do Londynu oznaczałaby dla Collinsa walkę o miejsce w składzie z szeroką kadrą Chelsea, którą obecnie zarządza Xabi Alonso. Choć piłkarz ma na koncie 13 występów w niemieckiej kadrze młodzieżowej i regularnie pojawia się na boiskach Bundesligi, przeszkodą w realizacji transakcji już w styczniu może okazać się twarde stanowisko dyrekcji Eintrachtu, która woli poczekać na licytację między klubami Premier League do lata 2027 roku.