Arsenal, Chelsea i Manchester United wysłały skautów na mecz Ligi Mistrzów Galatasaray z VfB Stuttgart, by przyjrzeć się grze Alekseya Batrakova. W środowym spotkaniu pomocnik strzelił dwa gole, a zainteresowanie nim rośnie także w innych europejskich klubach.
Batrakov ma w kontrakcie z Galatasaray klauzulę odstępnego w wysokości 50 mln funtów, choć jej szczegóły nie są znane. Wśród zainteresowanych wymienia się również Liverpool i Bayern Monachium, ale mistrzowie tureckiej Süper Lig nie zamierzają rozpatrywać ofert za zawodnika w styczniowym oknie transferowym. 21-latek urodził się w Orekhovo-Zuevo i piłkarsko rozwijał się w Rosji, gdzie pokonywał kolejne szczeble w Lokomotiwie Moskwa, zanim trafił do pierwszego zespołu.
W sezonie 2025/26 Batrakov strzelił 17 goli i zanotował 12 asyst w 36 występach we wszystkich rozgrywkach. Latem Galatasaray wygrało wyścig o pomocnika, który zdążył już rozegrać dla tureckiego klubu 12 spotkań, zdobywając w nich pięć bramek i trzy asysty. Rosyjski rozgrywający to kolejny obiecujący talent ze swojej ojczyzny, o którym robi się głośno. Jego dorobek w dwóch zespołach z ostatnich 18 miesięcy podsyca zainteresowanie na rynku, szczególnie z Premier League. Arsenal może widzieć w nim alternatywę wobec niepewnej przyszłości Eberechiego Eze, który prezentuje nierówną formę.
Martin Ødegaard odzyskał dobrą formę, ale Bayern Monachium ma go na celowniku i może ruszyć po niego, jeśli rozmowy o nowym kontrakcie z Arsenalem nie posuną się naprzód. Chelsea rozważała Batrakova już latem. W systemie 3-4-2-1 Xabiego Alonso mógłby rywalizować z Morganem Rogersem i Cole’em Palmerem o dwa miejsca za napastnikiem, a umiejętność gry głębiej w środku pola dawałaby trenerowi dodatkowe możliwości. Manchester United musi natomiast myśleć o następcy Bruno Fernandesa. Portugalczyk, który przekroczył 30 lat, pozostaje ważną postacią drużyny, lecz słabo rozpoczął sezon i zbliża się do końcowego etapu kariery.
Klauzula w wysokości 50 mln funtów nie powinna być zaporowa dla zamożnych klubów Premier League i może dać im przewagę nad większością europejskich rywali. Styczniowa zmiana klubu wydaje się jednak mało prawdopodobna, więc zainteresowane zespoły mogą przygotowywać się do letniego transferu. O jego powodzeniu zdecyduje wówczas wola Batrakova, a nie stanowisko Galatasaray.