Tottenham nie chce rozstawać się z Lucasem Bergvallem, choć ograniczona liczba minut w zespole Roberto De Zerbiego przyciągnęła uwagę Barcelony, Napoli i Juventusu. Szwed ma kontrakt z londyńskim klubem do 2031 roku.
Bergvall podpisał nową, pięcioletnią umowę w zeszłym miesiącu, ale nie zdołał wywalczyć miejsca w podstawowym składzie. Rywalizację w środku pola zwiększyły letnie nabytki Tottenhamu, Sandro Tonali i Mateus Fernandes. Ograniczony udział w grze rodzi pytania, czy pomocnik będzie szukał większych szans gdzie indziej. Tottenham woli jednak szukać sposobu na zwiększenie jego roli niż rozważać odejście.
Zainteresowanie Barcelony nie jest nowe. Kataloński klub uważnie obserwował Bergvalla w 2024 roku, gdy ten występował w Djurgarden, ale Tottenham wyprzedził konkurencję i pozyskał pomocnika. Teraz Barcelona ponownie śledzi sytuację 20-letniego reprezentanta Szwecji. Uważa, że jego umiejętności techniczne, atletyzm i wszechstronność mogą pasować do środka pola zespołu.
Barcelona ma konkurencję, Juventus myśli o wypożyczeniu
W Barcelonie o miejsce w pomocy rywalizują Pedri, Gavi i Marc Bernal, więc nawet wszechstronność Bergvalla nie gwarantowałaby mu regularnej gry. Niepewność dotycząca Daniego Olma może jednak wpłynąć na plany klubu. Napoli także przygląda się Szwedowi pod kątem przyszłych zmian w środku pola, z kolei Juventus rozważa konkretniejszy krok: wypożyczenie do końca sezonu.
Juventus potrzebuje dodatkowego wsparcia w środku pola z powodu kontuzji, a wypożyczenie mogłoby dać Bergvallowi regularne występy, których brakuje mu w północnym Londynie. Tottenham na razie nie jest jednak zainteresowany takim rozwiązaniem. O przyszłości młodego zawodnika nie powinny decydować wyłącznie minuty: 20-latek zbliża się do dojrzałości fizycznej i taktycznej, a umiejętność przyjęcia piłki pod presją, prowadzenia jej przez środek pola i zagrywania do przodu sprawia, że jest kimś więcej niż tylko uzupełnieniem składu. Ewentualne wypożyczenie miałoby sens tylko wtedy, gdyby pomogło mu się rozwijać; Tottenham może zamiast tego stopniowo powierzać mu coraz większą odpowiedzialność i przekonać go, że warto czekać na większą rolę.