Widzew Łódź wciąż nie potrafi wyjść z kryzysu, choć w ostatnich kilkunastu miesiącach wydał ogromne pieniądze na przebudowę kadry. Teraz klub ma szykować kolejne ruchy transferowe, a lista potrzeb obejmuje aż pięć pozycji.
Sobotnia porażka 2:3 z GKS-em Katowice tylko pogłębiła problemy Widzewa. Łodzianie nie wygrali ligowego meczu od 9 sierpnia, mają 11 punktów po 13 kolejkach i znów znajdują się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej.
Tymczasem według FootballScout w klubie ma dojść w najbliższych dniach do narady zarządu i pionu sportowego. Jednym z tematów będzie kierunek, w jakim Widzew ma pójść zimą.
Najbardziej zaskakuje skala planowanych zmian. Na liście potrzeb ma znajdować się aż pięć pozycji. Tym razem Widzew nie ma jednak celować w kolejne bardzo drogie nazwiska, lecz w zawodników tańszych w utrzymaniu i takich, których można jeszcze rozwijać.
To o tyle ciekawe, że obecna kadra już teraz jest efektem bardzo kosztownej przebudowy. Klub w ostatnich oknach sprowadził wielu nowych piłkarzy, a mimo tego wyniki wciąż są dalekie od oczekiwań.
Do tego sytuację może skomplikować powrót części zawodników przebywających obecnie na wypożyczeniach. W praktyce Widzew może więc stanąć przed koniecznością uporządkowania bardzo szerokiej kadry, a jednocześnie szukać kolejnych wzmocnień.
Według FootballScout ostateczny kierunek może jeszcze zależeć od miejsca w tabeli przed przerwą zimową. Jeżeli sytuacja sportowa stanie się jeszcze gorsza, klub może być zmuszony do zmiany założeń.
Po 13 kolejkach Widzew ma zaledwie 11 punktów i zajmuje 14. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Łodzianie wygrali w tym sezonie tylko raz, dlatego zimowe decyzje kadrowe mogą mieć bezpośredni wpływ na walkę o utrzymanie.
