Xabi Alonso wysyła jasny sygnał przed niedzielnym starciem na szczycie Premier League: Reece James wraca do wyjściowej jedenastki Chelsea na mecz z Arsenalem. Londyńczycy przyjeżdżają na Emirates Stadium z zamiarem podtrzymania idealnej passy w sezonie 2026/27, jednak hiszpański szkoleniowiec musi mierzyć się z nagłymi problemami kadrowymi w środku pola. To będzie pierwszy tak poważny test ambicji „The Blues” w walce o tytuł mistrzowski.
Największym znakiem zapytania pozostaje stan zdrowia Moisesa Caicedo, który nabawił się urazu w ostatnim spotkaniu z Brighton & Hove Albion. Ekwadorczyk opuścił boisko zaledwie po 13 minutach od wejścia, a Alonso podczas konferencji prasowej nie chciał zdradzić zbyt wielu szczegółów dotyczących jego dostępności. „Sprawdzimy to jutro. Jutro zapadnie ostateczna decyzja dotycząca składu na niedzielę. Nie możemy się martwić, takie rzeczy się zdarzają” – uciął krótko menedżer Chelsea, cytowany przez zagraniczne doniesienia.
Wobec niepewności co do występu Caicedo oraz absencji Jordana Hendersona i Marco Palestry, przewidywana jedenastka gości zakłada ustawienie 4-2-3-1 z Emiliano Martinezem w bramce. Formację defensywną mają stworzyć Wesley Fofana, Maxence Lacroix oraz Levi Colwill, wspierani przez wahadłowych Malo Gusto i Jorrela Hato. W ataku Alonso zamierza postawić na Joao Pedro, któremu w ofensywie towarzyszyć będą Cole Palmer oraz Morgan Rogers, podczas gdy Pedro Neto i Danny Welbeck mają zacząć mecz na ławce rezerwowych.
Kibice z niecierpliwością czekają także na debiut Emmanuela Emeghi, który z powodu kontuzji stracił znaczną część okresu przygotowawczego. Alonso podkreśla, że młody napastnik posiada wyjątkowe cechy i jest ogromnym zagrożeniem, gdy tylko dostanie wolną przestrzeń na boisku. „Widzę go grającego w ostatniej linii. Jest młody i ma bardzo specjalne umiejętności” – ocenił trener, dając do zrozumienia, że letni nabytek jest coraz bliżej pojawienia się na murawie w barwach klubu z zachodniego Londynu.
