Prowadził 2:0 i nagle wszystko się zawaliło. Taylor Fritz nie chce widzieć nikogo na oczy

Karol MisztaKarol Miszta
6 września 2026 03:30
Prowadził 2:0 i nagle wszystko się zawaliło. Taylor Fritz nie chce widzieć nikogo na oczy
Fot.: tennis365.com

Taylor Fritz nie potrafił ukryć ogromnego bólu po dramatycznym pożegnaniu z tegorocznym US Open. Amerykanin, który był typowany do przerwania wieloletniej posuchy gospodarzy w tym turnieju, wypuścił z rąk niemal pewne zwycięstwo w starciu z Francisco Cerundolo. Po meczu przyznał wprost, że potrzebuje natychmiastowej przerwy od sportu i odcięcia się od świata zewnętrznego.

Scenariusz tego spotkania był dla kibiców w Nowym Jorku trudny do zrozumienia, ponieważ Fritz prowadził już 2:0 w setach i miał przełamanie w trzeciej partii. Od tego momentu Argentyńczyk zaczął jednak grać koncertowo, odwracając losy rywalizacji i wygrywając ostatecznie 3:6, 4:6, 6:3, 6:4, 6:4. Reprezentant USA był kompletnie rozbity psychicznie, co było widać podczas każdego pytania o jego aktualny stan emocjonalny.

Dramatyczne wyznanie po bolesnej porażce

„Nawet nie wiem, co powiedzieć. Tak naprawdę nie chcę z nikim rozmawiać, nikogo widzieć. Muszę po prostu wyjechać na kilka dni, a potem wrócić do pracy. Nie wiem, jak mogłem do tego dopuścić” – wyznał załamany Taylor Fritz. Tenisista zauważył, że mimo prowadzenia w dwóch pierwszych setach, nie czuł się na korcie w pełni komfortowo i musiał bronić wielu break pointów, zanim Cerundolo ostatecznie przejął inicjatywę.

Fritz podkreślił, że jego rywal z każdym gemem stawał się coraz groźniejszy, szczególnie w elementach returnu i serwisu. W czwartym i piątym secie poziom gry Amerykanina z linii końcowej wyraźnie spadł, co Argentyńczyk bezlitośnie wykorzystał, grając agresywniej i popełniając znacznie mniej błędów. Francisco Cerundolo sam przyznał po meczu, że przez pierwsze dwie partie był wyraźnie słabszy, ale krok po kroku odnalazł swój rytm, którego brakowało mu w poprzednich rundach.

Porażka ta jest wyjątkowo dotkliwa, ponieważ Ameryka od 2003 roku i triumfu Andy'ego Roddicka czeka na swojego mistrza w męskim singlu na US Open. Fritz, po dwóch pewnych zwycięstwach na starcie turnieju, rozbudził nadzieje fanów, które teraz zamieniły się w ogromne rozczarowanie. Tak bolesny upadek w turnieju, który znaczy dla niego najwięcej, z pewnością pogłębi wątpliwości zawodnika dotyczące jego zdolności do wygrywania imprez wielkoszlemowych.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA