Borussia Dortmund dokonała nieprawdopodobnego powrotu w Sinsheim, wygrywając z TSG Hoffenheim 3:2, choć do 60. minuty przegrywała dwoma golami. Bohaterami wieczoru zostali rezerwowi, którzy odmienili oblicze zespołu i uratowali komplet punktów w dramatycznych okolicznościach.
Gospodarze prowadzili zasłużenie po trafieniach Leona Avdullahu oraz Tima Lemperle i wydawało się, że Dortmund opuści boisko z pustymi rękami. Sygnał do ataku dał Serhou Guirassy, który najpierw sam zdobył bramkę kontaktową, a chwilę później asystował przy wyrównującym trafieniu Fabio Silvy. Ostateczny cios zadał debiutujący Ethan Nwaneri, którego rajd w 87. minucie zakończył się niefortunną interwencją Albiana Hajdariego i golem samobójczym.
Trenerski nos Kovaca i historyczny wynik
Niko Kovac nie krył satysfakcji z postawy zawodników wprowadzonych z ławki rezerwowych, podkreślając ich wpływ na zmianę rytmu gry. Szczególną uwagę poświęcił Joey’emu Veermanowi, który zastąpił Felixa Nmechę już w przerwie, by uporządkować środek pola. „Wprowadziliśmy Joey’ego, ponieważ mieliśmy zbyt niskie posiadanie piłki i zbyt często ją traciliśmy. Dzięki niemu zdołaliśmy znormalizować sytuację, bo jest świetny technicznie i potrafi znaleźć rozwiązanie w ciasnych przestrzeniach” – wyjaśnił szkoleniowiec Borussii.
Dla chorwackiego trenera sobotnie starcie było wyjątkowe nie tylko ze względu na wynik, ale i jubileusz 50. meczu ligowego na ławce BVB. Dzięki wygranej Kovac zgromadził 107 punktów w tym okresie, co pozwoliło mu wyprzedzić Thomasa Tuchela oraz Luciena Favre’a, którzy po 50 spotkaniach mieli na koncie po 105 oczek. To osiągnięcie potwierdza skuteczność jego metod, mimo że początek meczu z Hoffenheim był dla jego drużyny wyjątkowo trudny.
Wielkie emocje wzbudził także występ 19-letniego Ethana Nwaneriego, który pojawił się na murawie już w 32. minucie po kontuzji Filippo Mané. Mimo zaledwie dwóch treningów z nowym zespołem, wypożyczony z Arsenalu zawodnik zdołał wypracować decydującą akcję meczu. „Nwaneri jest sprawny fizycznie, co pozwoliło mi mu zaufać. Potrafił rozwiązywać problemy w sytuacjach jeden na jeden i zachować spokój przy piłce, czym udowodnił swoje wysokie umiejętności” – podsumował Kovac.
Zwycięstwo Borussii Dortmund w Sinsheim pokazuje rosnącą odporność psychiczną zespołu, który potrafi wyjść z głębokiej defensywy. Choć przez pierwszą godzinę gry goście byli wyraźnie słabsi, bezlitosna skuteczność w końcówce pozwoliła im na pełny triumf. Kovac dysponuje obecnie szeroką kadrą, w której nowi gracze, tacy jak Veerman czy Nwaneri, potrafią natychmiastowo wpłynąć na losy rywalizacji w Bundeslidze.
