Zimowe okno transferowe może przynieść wyczekiwany przełom w sprawie przyszłości Ismaila Sarra. Liverpool zamierza ponowić próbę zakontraktowania 28-letniego skrzydłowego Crystal Palace, który był bliski przenosin na Anfield już latem tego roku. Choć wówczas transakcja spaliła na panewce, determinacja obu stron sugeruje, że styczeń będzie gorącym okresem w biurach obu klubów Premier League.
Według informacji przekazanych przez Pete’a O’Rourke’a na łamach Football Insider, reprezentanci senegalskiego piłkarza nie kryją wściekłości z powodu zablokowania letniego transferu. „Liverpool próbował go pozyskać przed zamknięciem okna, ale Palace nie chciało go puścić. Przedstawiciele Sarra uderzyli w klub za to, że nie pozwolono mu spełnić marzenia o przenosinach na Anfield” – ujawnił dziennikarz. Sytuacja jest o tyle napięta, że zawodnik wciąż chce dołączyć do zespołu z Merseyside, co daje Liverpoolowi znaczną przewagę negocjacyjną w nadchodzących miesiącach.
Potrzeba wzmocnienia ofensywy w zespole z Anfield wynika z konkretnych braków kadrowych po prawej stronie boiska. Choć latem do klubu dołączyli Victor Munoz oraz Bradley Barcola, obaj zawodnicy, podobnie jak Cody Gakpo, najlepiej czują się na lewym skrzydle. W obliczu konieczności znalezienia alternatywy dla Mohameda Salaha, Sarr wyrasta na priorytet transferowy, wyprzedzając na liście życzeń między innymi Yankubę Minteha. Senegalczyk udowodnił swoją wartość w poprzednim sezonie, zdobywając dla Crystal Palace aż 21 bramek w 45 występach.
Zgodnie z doniesieniami z 5 września 2026 roku, Liverpool podjął już wstępną decyzję dotyczącą styczniowego ruchu po tym, jak ich letnia, ustna oferta opiewająca na 40 milionów funtów została odrzucona. Crystal Palace oczekiwało wówczas kwoty zbliżonej do 50 milionów funtów, co doprowadziło do zerwania rozmów w ostatniej chwili. Obecnie niezadowolenie piłkarza, który według niektórych raportów miał nawet opuszczać treningi, by wymusić zgodę na odejście, stawia władze klubu z południowego Londynu pod ścianą przed otwarciem zimowego rynku.
