Niclas Füllkrug zdobył dwie bramki w wygranym 3:2 meczu z Mainz i pomógł Werderowi Brema awansować na szóste miejsce w Bundeslidze. 33-letni napastnik po siedmiu kolejkach sezonu 2026/27 ma już osiem goli, a jego powrót do klubu coraz wyraźniej okazuje się udaną decyzją.
W pierwszych 25 minutach sobotniego spotkania Füllkrug dwukrotnie wykorzystał rzuty karne. Pierwszą jedenastkę podyktowano po faulu na Arthurze w polu karnym, a drugą po przewinieniu na Marco Grüllu. Anthony Caci zmniejszył straty Mainz jeszcze przed przerwą, lecz w 61. minucie Ludovit Reis przywrócił Werderowi dwubramkowe prowadzenie. Jaesung Lee szybko odpowiedział golem, ale zespół Daniela Thioune’a utrzymał wynik. Było to jego pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie.
Füllkrug trafiał w sześciu kolejnych meczach Bundesligi, notując w tym okresie dublety przeciwko Paderborn i Mainz. Wcześniej należał do najskuteczniejszych napastników w Niemczech, a po dwóch trudnych latach za granicą odzyskał formę strzelecką. Jego wpływ na grę Werderu nie sprowadza się jednak tylko do bramek. Warunki fizyczne napastnika dają zespołowi punkt odniesienia w ataku: potrafi wiązać obrońców, utrzymać piłkę i łączyć akcje, tworząc partnerom przestrzeń do wejścia w niebezpieczne pozycje. W meczu z Mainz stoczył 15 pojedynków – najwięcej na boisku – i wygrał około 58 procent z nich.
Gdy w 2023 roku Füllkrug odchodził z Bremy do Borussii Dortmund, był to właściwy moment na podjęcie większego wyzwania. Potwierdził to awans do finału Ligi Mistrzów UEFA, ale późniejszy transfer do West Ham United okazał się znacznie mniej udany: przeszkodziły mu kontuzje i ograniczone możliwości gry. W Werderze znów regularnie występuje, strzela i odpowiada za prowadzenie ataku, a jego forma wzmacnia argumenty za powrotem do reprezentacji Niemiec. Drużyna Thioune’a nie przegrała od sześciu kolejek i zdobyła 12 punktów w pierwszych siedmiu meczach. Klub, który w ostatnich sezonach martwił się o utrzymanie, ma teraz napastnika z ośmioma golami.
Początkowo był to przede wszystkim emocjonalny powrót do domu, dziś nabiera dla Werderu także sportowego znaczenia. Po siedmiu kolejkach widać, że powrót do znanego środowiska może być cenniejszy niż szukanie kolejnej szansy w większym klubie.