Mikel Arteta wyrasta na głównego architekta potencjalnego hitu transferowego tego lata. Jak donoszą media, menedżer Arsenalu zidentyfikował Daniego Olmo jako swój priorytetowy cel, chcąc sprowadzić rodaka na Emirates Stadium jeszcze przed startem nowego sezonu.
Hiszpański szkoleniowiec jest zdeterminowany, aby pozyskać pomocnika Barcelony, widząc w nim idealne rozwiązanie problemów z rozbijaniem szczelnych defensyw rywali. Choć Olmo nie zawsze wychodzi w podstawowym składzie u Hansiego Flicka, jego liczby budzą szacunek. W poprzednim sezonie wystąpił w 49 meczach, notując udział przy 18 bramkach w nieco ponad 2800 minutach spędzonych na boisku. Arsenal wierzy, że kreatywność i technika 28-latka pozwolą drużynie wejść na jeszcze wyższy poziom skuteczności w ataku.
Barcelona pod presją finansową
Sytuacja ekonomiczna klubu z Katalonii może okazać się kluczowa dla powodzenia tej transakcji. Oferta przekraczająca 60 milionów euro ma szansę skłonić władze Barcelony do sprzedaży zawodnika, ponieważ klub potrzebuje funduszy na wzmocnienie innych pozycji. Mimo że Olmo jest cenionym ogniwem w zespole, nie posiada statusu gracza nietykalnego. Londyńczycy są gotowi na znaczące poświęcenie finansowe, które odzwierciedla wysoką pozycję rynkową reprezentanta Hiszpanii oraz jego długoterminowy kontrakt.
W Londynie Dani Olmo miałby pełnić rolę wszechstronnego kreatora, zdolnego do gry zarówno na skrzydłach, jak i w środku pola. Jego obecność w składzie wymusiłaby bezpośrednią rywalizację z kapitanem zespołu, Martinem Odegaardem, o miejsce na pozycji numer dziesięć. Arteta ceni inteligencję taktyczną swojego rodaka, która idealnie wpisuje się w system wymienności pozycji stosowany w Arsenalu. Negocjacje mają nabrać tempa w miarę postępu letniego okna transferowego, gdy kluby doprecyzują swoje budżety.
