Aryna Sabalenka przyjeżdża na Wimbledon jako liderka rankingu WTA, ale nad jej formą na kortach trawiastych pojawiają się coraz większe znaki zapytania. Choć 28-latka ma na koncie cztery tytuły wielkoszlemowe, wszystkie zdobyła wyłącznie na nawierzchni twardej. Jak donoszą eksperci, przeciwniczki Białorusinki zaczynają coraz skuteczniej wykorzystywać jej techniczne mankamenty, które uwidaczniają się na naturalnych nawierzchniach. Czy to koniec absolutnej dominacji zawodniczki z Mińska?
Była tenisistka Sophie Amiach zauważa, że gra Sabalenki staje się mniej stabilna, gdy piłka nie odbija się tak przewidywalnie jak na kortach w Melbourne czy Nowym Jorku. Problemem okazuje się obszerny forhend, który wymaga precyzyjnego wyczucia czasu. Na trawie, gdzie odbicia bywają niskie i nieregularne, ten element gry Białorusinki zaczyna szwankować. Rywalki błyskawicznie to dostrzegły i coraz częściej stosują zagrania typu slice, które wybijają liderkę rankingu z uderzenia i zmuszają ją do błędów.
Psychiczna blokada i techniczne kłopoty
Krytyka pod adresem Sabalenki dotyczy nie tylko techniki, ale również sfery mentalnej. W ostatnich dwóch latach tenisistka przeżywała załamania na korcie Philippe Chatrier podczas French Open, nie radząc sobie z wiatrem i presją w decydujących fazach turnieju. Amiach podkreśla, że forhend Sabalenki jest mniej zwarty niż jej bekhend, co czyni go podatnym na rozsypanie się w trudnych warunkach. Jeśli Białorusinka nie skoryguje ustawienia do piłki, jej marzenia o triumfie w Londynie mogą zostać szybko zweryfikowane.
„Widać wyraźnie, że czuje się znacznie swobodniej grając na kortach twardych, gdzie odbicie jest czystsze i może regulować timing. Na nawierzchniach, gdzie piłka skacze nisko lub wysoko, trudniej o wyczucie czasu. Myślę, że zawodniczki zaczynają grać przeciwko niej lepiej, używając mnóstwa slice'ów” – oceniła Sophie Amiach. Ekspertka dodała, że choć Sabalenka ma potencjał, by wygrywać wszędzie, to na ten moment różnica w jej poziomie gry między betonem a trawą jest ogromna.
Sytuacja w rankingu WTA Race dodatkowo podgrzewa atmosferę przed Wimbledonem. Mimo prowadzenia w głównym zestawieniu, Sabalenka zajmuje drugie miejsce w rankingu rocznym, ustępując zwyciężczyni French Open, Mirrze Andreevej. Nadchodzący turniej w Londynie będzie dla Białorusinki kluczowym testem, czy potrafi dostosować swój agresywny styl do specyficznych wymagań trawy, która nie wybacza nawet najmniejszych spóźnień przy uderzeniu forhendowym.
