RC Strasbourg wyrasta na jednego z najbardziej nieprzewidywalnych graczy na rynku trenerskim w Ligue 1. Jak donosi Mohamed Toubache-Ter, klub należący do konsorcjum BlueCo rozważa zatrudnienie Thomasa Franka. Duńczyk ma wypełnić lukę po nagłym odejściu Gary'ego O'Neila.
Sytuacja w Alzacji jest napięta, ponieważ Gary O'Neil opuścił zespół zaledwie po sześciu miesiącach pracy. Brytyjczyk, który wcześniej zastąpił Liama Roseniora, zdecydował się na powrót do Premier League i objęcie sterów w Ipswich Town. Władze Strasbourga muszą działać błyskawicznie, gdyż powrót drużyny do treningów zaplanowano już na 8 lipca. Czasu na znalezienie odpowiedniego kandydata, który udźwignie oczekiwania właścicieli, jest wyjątkowo mało, a giełda nazwisk ruszyła na dobre.
Thomas Frank szansą na nowy początek w Ligue 1
Thomas Frank pozostaje obecnie bez zatrudnienia po nieudanej przygodzie w Tottenhamie Hotspur. Były menedżer Brentford zastąpił w Londynie Ange Postecoglou, jednak fatalna dyspozycja zespołu sprawiła, że stracił pracę w lutym. Mimo trudnego okresu w Premier League, Duńczyk wciąż cieszy się dużym uznaniem w Europie. Według najnowszych doniesień Frank znajduje się na celowniku grupy BlueCo, która widzi w nim idealnego kandydata do poprowadzenia francuskiego klubu w nadchodzącym sezonie.
Wybór nowego szkoleniowca będzie miał kluczowe znaczenie dla stabilizacji projektu w Strasbourgu. Po serii szybkich zmian na ławce trenerskiej, zarząd szuka kogoś, kto zagwarantuje ciągłość pracy przed startem rozgrywek. Thomas Frank ze swoim doświadczeniem z ligi angielskiej wydaje się naturalnym kierunkiem dla właścicieli, którzy chętnie stawiają na trenerów z tamtejszego rynku. Decyzja o ewentualnym zatrudnieniu Duńczyka musi zapaść w ciągu najbliższych dni, aby nowy trener zdążył zapoznać się z kadrą przed pierwszymi zajęciami.
