Liverpool przekazał Federico Chiesie, że może szukać nowego pracodawcy w letnim oknie transferowym. Jak donosi Football Insider, reprezentant Włoch nie znajduje się już w planach klubu z Anfield, a jego odejście jest niemal przesądzone. Włodarze angielskiego zespołu są gotowi wysłuchać ofert oscylujących w granicach 10–15 milionów funtów, co ma pozwolić na odzyskanie większości zainwestowanych w niego środków.
Problemy zdrowotne oraz ogromna konkurencja w linii ataku sprawiły, że 28-letni skrzydłowy zaliczył zaledwie pięć występów we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Sam zawodnik nie ukrywa frustracji brakiem regularnej gry, co potwierdził w niedawnych wypowiedziach. „Chcę grać regularnie, jeśli nie znajdę ciągłości w Liverpoolu, będę musiał odejść” — przyznał Chiesa, dając jasno do zrozumienia, że priorytetem na tym etapie kariery jest dla niego pierwszy skład.
Powrót do ojczyzny jedynym ratunkiem dla Chiesy?
Sytuację piłkarza uważnie monitoruje kilka klubów z Serie A, które widzą w nim szansę na wzmocnienie ofensywy za stosunkowo niewielkie pieniądze. Choć Liverpool nie wypycha Włocha na siłę, sprowadzenie Victora Munoza oraz starania o pozyskanie Yana Diomande sugerują, że hierarchia w zespole uległa zmianie. Kwota 10–15 milionów funtów za gracza z doświadczeniem w Lidze Mistrzów jest uznawana za bardzo atrakcyjną na obecnym rynku transferowym.
Sprzedaż byłego zawodnika Juventusu pozwoliłaby Liverpoolowi zwolnić miejsce w kadrze i pozyskać fundusze na dalszą przebudowę składu. Chiesa pokazywał przebłyski wielkiej formy, z której słynął w barwach Fiorentiny, jednak na Anfield nie zdołał nawiązać do tamtych osiągnięć. Oczekuje się, że negocjacje z włoskimi kontrahentami przyspieszą w najbliższych tygodniach, gdy do klubu wpłyną oficjalne zapytania za skrzydłowego.
