Mariusz Fornalczyk znajduje się w gronie piłkarzy Widzewa Łódź, którzy wzbudzają coraz większe zainteresowanie na rynku transferowym. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o ofercie z Holandii, jednak z naszych ustaleń wynika, że sytuacja wygląda nieco inaczej.
„Dziennik Łódzki” poinformował, że SC Heerenveen, ósmy zespół poprzedniego sezonu Eredivisie, miało złożyć za 22-letniego skrzydłowego ofertę opiewającą na 4,5 miliona euro. Według tych doniesień Widzew odrzucił propozycję.
Z naszych informacji wynika jednak, że kwota 4,5 miliona euro nie padła w żadnej ofercie skierowanej do łódzkiego klubu. Nie oznacza to jednak, że Fornalczyk nie cieszy się zainteresowaniem.
W kuluarach mówi się o sygnałach nie tylko z Holandii, ale również z Turcji i Belgii. Sam zawodnik miał otrzymać możliwość wyjazdu do Eredivisie, jednak nie był zainteresowany przeprowadzką i nie planuje obecnie opuszczać Widzewa.
Piłkarz wierzy w projekt realizowany przy al. Piłsudskiego i uważa, że łódzki zespół jest w stanie włączyć się do walki o najwyższe cele w PKO BP Ekstraklasie. Z tego względu chce pozostać częścią drużyny w najbliższym czasie.
Nie można jednak całkowicie wykluczyć zmiany stanowiska w przyszłości. Gdyby na stole pojawiła się oferta z kierunku ocenianego przez zawodnika jako bardziej atrakcyjny pod względem sportowym, sytuacja mogłaby ulec zmianie. Na ten moment taka propozycja nie wpłynęła, dlatego wszystko wskazuje na to, że Fornalczyk rozpocznie sezon w barwach Widzewa.
Sport1.pl dotarł do informacji, które wskazują na to, że napastnik może liczyć w Łodzi na atrakcyjne zarobki, które ciężko będzie przebić klubowi zagranicznemu w przypadku pierwszego kontraktu zawodnika. Piłkarz musiałby więc zdecydować się na obniżenie wynagrodzenia względem aktualnego kontraktu w Widzewie i liczyć na to, że spisze się w nowym zespole na tyle dobrze, by mógł wynegocjować podwyżkę.

