Koniec toksycznej relacji? Gwiazdor tenisa wyrzuca ojca z zespołu i ogłasza następcę

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
29 czerwca 2026 08:56
Koniec toksycznej relacji? Gwiazdor tenisa wyrzuca ojca z zespołu i ogłasza następcę
Źródło: tennis365.com

Stefanos Tsitsipas zdecydował się na radykalny krok i definitywnie zakończył współpracę trenerską ze swoim ojcem, Apostolosem. Były trzeci tenisista świata, który obecnie zajmuje odległe 87. miejsce w rankingu ATP, ogłosił, że jego nowym szkoleniowcem został Thomas Perrin z akademii Patricka Mouratoglou. To koniec burzliwej ery, w której rodzinne więzi mieszały się z zawodowymi obowiązkami, prowadząc do bolesnego zjazdu formy greckiego zawodnika.

Decyzja zapadła w momencie największego kryzysu w karierze 27-latka. Jeszcze niedawno Tsitsipas próbował ratować sytuację, zatrudniając Gorana Ivanisevicia, jednak Chorwat wytrzymał w jego boksie zaledwie dwa miesiące. Ivanisevic publicznie kwestionował profesjonalizm Greka, wytykając mu problemy z ego i brak przygotowania fizycznego podczas ubiegłorocznego Wimbledonu. Powrót pod skrzydła ojca okazał się błędem, który zepchnął Stefanosa na najniższe rankingowe lokaty od czasów nastoletnich.

Rozstanie bez drogi powrotnej

Grek nie ukrywa, że relacja z ojcem stała się dla niego obciążeniem, którego nie potrafił już dłużej dźwigać na korcie. Przyznał otwarcie, że z wiekiem utrzymanie stabilnej współpracy z Apostolosem stało się niemal niemożliwe. „Czuję, że dotarliśmy do punktu, w którym szukam czegoś zupełnie innego. Obecność ojca u boku daje mi komfort, ale nie jest rozwiązaniem, które pozwoli mi zrobić kolejny krok w karierze” – wyznał Tsitsipas w rozmowie z SDNA, podkreślając potrzebę świeżego spojrzenia na swój tenis.

Nowy układ szkoleniowy ma obowiązywać przynajmniej do końca roku. Thomas Perrin będzie prowadził zawodnika na co dzień, a sam Patrick Mouratoglou ma nadzorować treningi i pojawiać się na turniejach w miarę możliwości. Tsitsipas, który trenuje w tej akademii od 15. roku życia, liczy na odzyskanie dawnej pewności siebie. „Nie sądzę, bym tam jeszcze wrócił. Wierzę, że ojciec dał mi już wszystko, co mógł. Teraz chcę sam podejmować decyzje” – uciął spekulacje o ewentualnym powrocie do poprzedniego układu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!