Jannik Sinner wyciągnął wnioski z bolesnej lekcji, jaką otrzymał podczas French Open. Andre Agassi, który wcześniej ostro krytykował Włocha za fizyczną zapaść w Paryżu, teraz z uznaniem patrzy na zmiany w jego rutynie meczowej. Amerykanin nie miał litości po porażce Sinnera z Juanem Manuelem Cerundolo, wytykając mu braki w przygotowaniu do ekstremalnych warunków.
Problemy Sinnera z upałem powtarzały się regularnie, co budziło niepokój ekspertów. Agassi zauważył, że mimo ogromnej pracy wkładanej w treningi, organizm tenisisty poddawał się zbyt szybko. „Jest różnica między byciem sprawnym a byciem przygotowanym. Muszę wskazać na wadę w tego rodzaju przygotowaniach, ponieważ można coś z tym zrobić. To nie tak, że ten gość nie pracuje ciężko” – ocenił ośmiokrotny mistrz wielkoszlemowy, wspominając moment, gdy Sinner „odciął prąd” po niespełna dwóch godzinach gry.
Nowa strategia Sinnera na korcie
Podczas półfinałowego starcia z Novakiem Djokoviciem na Wimbledonie, przy temperaturze sięgającej 30 stopni Celsjusza, kibice zobaczyli zupełnie inne podejście Włocha. Sinner rygorystycznie przestrzegał nowych zasad chłodzenia organizmu, co pozwoliło mu zdominować rywala w trzech setach. Agassi, komentując mecz dla BBC, zwrócił uwagę na detale, które wcześniej były pomijane przez sztab medyczny i trenera zawodnika.
„Jedną z korekt, jakich dokonał, jest zachowanie podczas przerw. Ma swój lodowy ręcznik, stara się zachować chłód, a po drugim secie wykorzystuje okazję, by zmienić ubranie i zaczerpnąć świeżego powietrza” – analizował Agassi. Dzięki lepszej kontroli nad własnym ciałem Sinner awansował do finału, gdzie zmierzy się z Alexandrem Zverevem. Niemiec, który wygrał ostatni French Open, stanie przed szansą na zdobycie drugiego tytułu wielkoszlemowego z rzędu.
