Rynek transferowy w Stambule zapłonął po sensacyjnych wieściach dotyczących potencjalnego hitu z udziałem mistrza Europy. Jak informują media w Turcji, Galatasaray podjęło konkretną próbę zakontraktowania Daniego Olmo, chcąc uczynić z niego nową twarz swojego projektu sportowego. Turecki klub, który regularnie występuje w Lidze Mistrzów, szukał wzmocnienia formacji ofensywnej i był gotowy wyłożyć na stół kwotę oscylującą w granicach 60 milionów euro, co odpowiada aktualnej wartości rynkowej zawodnika.
Dani Olmo
FC Barcelona→Galatasaray
Plany ekipy ze Stambułu zderzyły się jednak z twardym stanowiskiem samego piłkarza. 28-letni pomocnik, który trafił do Barcelony latem 2024 roku z RB Lipsk za 61 milionów euro, nie zamierza na razie opuszczać Camp Nou. Według najnowszych doniesień Olmo odrzucił propozycję przenosin nad Bosfor, decydując się na kontynuowanie kariery w barwach Blaugrany. Hiszpan, będący wychowankiem La Masii, czuje się silnie związany z projektem katalońskiego klubu, a jego kontrakt obowiązuje aż do czerwca 2030 roku.
Mimo niepowodzenia Galatasaray, temat przyszłości Olmo może powrócić w kontekście innych europejskich potęg. Choć zawodnik w minionym sezonie La Liga rozegrał 33 spotkania i zdobył 7 bramek, jego nazwisko wciąż widnieje w notesach skautów z Premier League. Zainteresowanie usługami wszechstronnego pomocnika, który może występować zarówno w środku pola, jak i na lewym skrzydle, wykazują Chelsea, Arsenal oraz Manchester City. Na ten moment Dani Olmo pozostaje jednak kluczowym elementem układanki w Barcelonie, a jego klauzula odejścia oraz długość kontraktu stanowią potężną barierę dla potencjalnych kupców.