To był wieczór pełen emocji dla hiszpańskich kibiców. Po niezwykle zaciętym spotkaniu ćwierćfinałowym, La Roja pokonała Belgię dzięki bramce Mikela Merino w samej końcówce meczu. Tym samym Hiszpanie zapewnili sobie awans do półfinału mistrzostw świata, który zostanie rozegrany w Dallas. Ich kolejnym rywalem będzie reprezentacja Francji.
“But there's always a free player, as it happened in the first goal”. https://t.co/wsYGvTLor8
Jedną z kluczowych postaci w zespole prowadzonym przez Luisa de la Fuente był ponownie Lamine Yamal. Młody gwiazdor Barcelony, mimo ogromnej presji i ścisłego krycia ze strony belgijskich obrońców, potrafił znaleźć sposób na stworzenie zagrożenia pod bramką przeciwnika. Piłkarz nie krył ogromnej radości z sukcesu swojej drużyny narodowej.
„Jestem bardzo szczęśliwy. Jedziemy do półfinału, idziemy dalej... Zawsze jestem pilnowany przez wielu zawodników jednocześnie” – przyznał po końcowym gwizdku Lamine Yamal. Nastolatek zwrócił uwagę na taktyczny aspekt, który przyniósł Hiszpanom prowadzenie: „Zawsze jednak znajdzie się wolny zawodnik, tak jak to miało miejsce przy pierwszym golu”.
Dla Yamala będzie to kolejna szansa na wielki sukces z reprezentacją, po tym jak wcześniej błyszczał podczas mistrzostw Europy. Starcie z Francją zapowiada się pasjonująco, zwłaszcza że młody skrzydłowy ma już na koncie spektakularne trafienie przeciwko „Trójkolorowym” z poprzedniego turnieju kontynentalnego. Teraz stawką będzie wielki finał mundialu.
