To koniec sagi transferowej z udziałem Joao Gomesa i Atletico Madryt. Choć brazylijski pomocnik Wolverhampton był blisko przenosin do stolicy Hiszpanii, rozmowy ostatecznie upadły. Fabrizio Romano potwierdził, że temat transferu jest nieaktualny już od połowy czerwca, a klub z Metropolitano skupił się na innym celu transferowym.
More clubs expected to join the race soon to get the Wolves midfielder.
🎥 https://youtu.be/7mkObZHEiUQ https://t.co/JRYlosrs4t
Głównym powodem fiaska negocjacji miały być napięcia na linii klub – agent Jorge Mendes. Konflikt wybuchł przy okazji niedoszłego przejścia Bernardo Silvy do Realu Madryt, co rykoszetem uderzyło w interesy Gomesa. Atletico, mimo wcześniejszego porozumienia w sprawie kwoty odstępnego sięgającej 45 milionów euro, zdecydowało się wycofać z transakcji.
W miejsce Brazylijczyka do drużyny dołączy Morten Hjulmand. Atletico Madryt osiągnęło pełne porozumienie ze Sportingiem w sprawie transferu duńskiego pomocnika. Kwota operacji ma wynieść 40 milionów euro plus dodatki, a zawodnik podpisze kontrakt obowiązujący do czerwca 2031 roku. Hjulmand jeszcze dziś ma pojawić się w Madrycie, aby dopełnić formalności.
Mimo niepowodzenia rozmów z Atletico, Joao Gomes nie powinien narzekać na brak zainteresowania. Fabrizio Romano zapowiada, że wkrótce do walki o podpis pomocnika Wolves mogą włączyć się kolejne kluby. Wcześniej media łączyły zawodnika między innymi z Liverpoolem, do którego sam piłkarz chętnie by dołączył.
