Los Angeles Lakers zdecydowali się na przedłużenie współpracy z Chrisem Manonem, podpisując z nim nowy kontrakt typu two-way. Jak informuje Michael Scotto z HoopsHype, organizacja stawia na sprawdzonego defensora, który w minionym roku zdominował zaplecze NBA swoimi umiejętnościami przechwytywania piłek.
Chris Manon ma za sobą sezon, w którym udowodnił, że jest jednym z najbardziej utalentowanych obrońców młodego pokolenia. Choć w pierwszej drużynie Lakers rozegrał tylko 9 spotkań, notując skromne 0,8 punktu oraz 1,1 zbiórki na mecz, to w barwach South Bay Lakers stał się prawdziwym liderem. Jego statystyki w G League, obejmujące 10,3 punktu oraz 5,6 zbiórki, były jedynie tłem dla popisów w defensywie. Manon notował średnio 1,9 przechwytu, co pozwoliło mu zająć drugie miejsce w głosowaniu na Obrońcę Roku G League.
Nowa rola w przebudowanej rotacji Lakers
Decyzja o zatrzymaniu 24-letniego zawodnika zapadła w momencie, gdy skład Lakers przechodzi istotne zmiany. Z drużyny odszedł Marcus Smart, który wybrał ofertę Houston Rockets, a do zespołu dołączyli Walker Kessler oraz Collin Sexton. W obliczu obecności w kadrze takich graczy jak Luka Dončić czy Austin Reaves, którzy wymagają wsparcia w defensywie na obwodzie, Manon staje się istotnym zabezpieczeniem. Jego doświadczenie z Cornell i Vanderbilt oraz występy w Lidze Letniej w barwach Golden State Warriors przygotowały go do roli zadaniowca.
Dla Lakers utrzymanie Manona to ruch niskiego ryzyka, który daje szansę na dalszy rozwój gracza wybranego do najlepszej piątki defensorów G League. Zawodnik, który nie został wybrany w drafcie 2025, teraz dostaje kolejną szansę na regularne występy w NBA. Sztab szkoleniowy liczy, że jego agresywny styl gry przełoży się na sukcesy pierwszej drużyny, zwłaszcza że Manon walnie przyczynił się do wygrania Konferencji Zachodniej przez South Bay Lakers i awansu do finału konferencji.
