Lisandro Martínez, kluczowy defensor Manchesteru United, otworzył się na temat najtrudniejszego momentu w swojej profesjonalnej karierze. Piłkarz przyznał, że po zerwaniu więzadeł krzyżowych (ACL), którego doznał w zeszłym roku, był bliski podjęcia radykalnej decyzji o zakończeniu gry w piłkę. Długotrwała rehabilitacja i ból fizyczny sprawiły, że 27-latek zaczął wątpić w sens dalszej walki o powrót na boisko.
“I just didn't want to suffer anymore, you know?“.
"I was really hit low, but then my daughter was born, and that kind of balanced everything out for me”.
“I saw how my https://t.co/1c0YGD1Wry
„Rozważałem odejście z futbolu po tym, jak w zeszłym roku doznałem kontuzji ACL. W pierwszym miesiącu po tym zdarzeniu po prostu nie chciałem już więcej cierpieć” – wyznał szczerze Martínez. Zawodnik nie ukrywa, że stan psychiczny, w jakim się znalazł, był krytyczny, a powrót do pełnej sprawności wydawał się wówczas odległym marzeniem.
Przełomem w życiu Argentyńczyka okazały się sprawy rodzinne, które pozwoliły mu odzyskać niezbędną równowagę. „Byłem na samym dnie, ale wtedy urodziła się moja córka i to wszystko mi zbalansowało” – dodał piłkarz. Od momentu dołączenia do ekipy z Old Trafford w 2022 roku, obrońca zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi, przez które opuścił łącznie ponad 90 spotkań w barwach klubowych i narodowych.
Mimo mrocznych myśli o emeryturze, Martínez zdołał wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie. Ostatnio był ważną częścią reprezentacji Argentyny podczas Mistrzostw Świata 2026, gdzie wystąpił między innymi w emocjonującym, wygranym po dogrywce meczu 1/16 finału przeciwko Republice Zielonego Przylądka.
