Kylian Mbappé w poniedziałek po raz pierwszy publicznie odniósł się do wydarzeń z niedzielnych derbów Madrytu, które zakończyły się porażką Realu 1:2. Gwiazdor „Królewskich” przerwał milczenie w momencie, gdy hiszpańskie media wciąż żyją kontrowersjami wokół pracy arbitra Miguela Ángela Ortiza Ariasa.
Niedzielne starcie na Metropolitano było ostatnim akcentem przed przerwą reprezentacyjną, a zespół prowadzony przez José Mourinho musiał uznać wyższość lokalnego rywala. Bramki dla Atlético Madryt zdobyli Alejandro Grimaldo oraz Jonathan David, co wywołało ogromną frustrację w obozie gości. Piłkarze Realu byli tak wściekli na poziom sędziowania, że bezpośrednio po końcowym gwizdku odmówili jakichkolwiek rozmów z dziennikarzami, udając się w milczeniu do szatni.
Dopiero 24 godziny po meczu Mbappé zdecydował się na komentarz podczas spotkania z dziennikiem Diario AS, gdzie promował współpracę ze swoją nową marką odzieżową On. Francuz starał się tonować nastroje, choć nie ukrywał, że ma krytyczne zdanie na temat pracy sędziów. „Nie sądzę, bym kiedykolwiek był zawodnikiem, który dużo mówi o sędziach. Nie zamierzam zaczynać teraz” – zadeklarował stanowczo napastnik Realu Madryt, próbując odciąć się od narastającej polemiki.
Mimo chęci zachowania spokoju, Mbappé przyznał wprost, że w niedzielę doszło do pomyłek, które wpłynęły na przebieg rywalizacji. „Mam swoje przemyślenia, ale zachowam je dla siebie. Sędzia to człowiek; popełnia błędy i to były błędy, ale nie chcę w to wchodzić” – dodał zawodnik w rozmowie z Diario AS. Takie postawienie sprawy ma pomóc drużynie jak najszybciej zamknąć ten rozdział i skupić się na kolejnych wyzwaniach w sezonie, który nie oferuje zawodnikom chwili wytchnienia.
