Kylian Mbappé przyznał w rozmowie z The Athletic, że jego kariera mogła potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby uległ namowom najbliższej rodziny. Francuski napastnik wyjawił, że przed podpisaniem kontraktu z Paris Saint-Germain był o krok od dołączenia do Liverpoolu.
Główną orędowniczką przenosin na Anfield była matka zawodnika, dla której angielski klub był wymarzonym kierunkiem. Mbappé zdradził, że w czasach gry dla AS Monaco stanął przed trudnym wyborem, a wizja gry w Premier League była wówczas bardzo realna. „Ulubionym kierunkiem mojej mamy był Liverpool; chciała, bym tam poszedł” – wyjaśnił 27-letni obecnie zawodnik, który dwa lata temu spełnił swoje marzenie o grze w Realu Madryt.
Spotkanie z Jürgenem Kloppem i trudna decyzja
Ważnym argumentem za transferem do Anglii była postać ówczesnego menedżera „The Reds”. Mbappé potwierdził, że spotkał się z niemieckim szkoleniowcem i darzy go ogromnym szacunkiem, co mogło wpłynąć na ostateczną decyzję. „Moja mama była wielką fanką Jürgena Kloppa, on jest niesamowitym trenerem. Spotkałem się z nim i mam z nim wspaniałe relacje” – przyznał Francuz w wywiadzie dla The Athletic.
Ostatecznie jednak sentyment do ojczyzny okazał się silniejszy niż prośby matki czy autorytet Kloppa. Mbappé zdecydował się na Paryż zamiast wyjazdu za granicę. „Nie posłuchałem mamy. Chciałem iść do mojego miasta, Paryża. Chciałem grać we własnym kraju, nie chciałem go opuszczać” – uargumentował swój wybór napastnik, za którego PSG zapłaciło 180 milionów euro.
Decyzja o pozostaniu we Francji przyniosła mu status legendy w stolicy, gdzie w ciągu siedmiu lat rozegrał 308 meczów. Mbappé został najlepszym strzelcem w historii PSG, zdobywając 256 bramek i notując 110 asyst. W barwach paryskiego klubu sięgnął po sześć tytułów mistrzowskich oraz liczne trofea krajowe, zanim ostatecznie zdecydował się na przeprowadzkę do Hiszpanii.
