Borussia Dortmund pokonała Real Betis 2:1 i po czterech meczach fazy ligowej Ligi Mistrzów ma dziewięć punktów. Niko Kovac wyznaczył drużynie cel: do miejsca w pierwszej ósemce potrzeba, jego zdaniem, 17 lub 18 punktów.
Dla BVB środowa wygrana była trzecią w czterech europejskich meczach. Gole dla drużyny Kovaca strzelili Fabio Silva i Konstantinos Karetsas. Po spotkaniu trener zwrócił uwagę na trudne zadanie w starciu z doświadczonym Betisem.
Stworzyliśmy kilka obiecujących akcji, gdy udawało nam się zagrać do Juliana Ryersona na skrzydle. Betis był bardzo zwarty w ustawieniu 4-3-3. Dla wszystkich było oczywiste, że to nie jest zespół, który przypadkiem znalazł się w Lidze Mistrzów, lecz drużyna, która ma w składzie bardzo dobrych, doświadczonych piłkarzy
Kolejne punkty mają przyjść w Londynie
Kovac ocenił, że po zmianie stron jego zespół zagrał lepiej, a odniesione zwycięstwo było zasłużone i istotne.
Po przerwie graliśmy znacznie lepiej. Musieliśmy ciężko pracować, ale zwycięstwo jest zasłużone i ważne dla nas. Aby zakończyć fazę w pierwszej ósemce, potrzebujemy siedemnastu albo osiemnastu punktów. Teraz zobaczymy, co wydarzy się, gdy pojedziemy do Londynu
Przed wyjazdem na kolejny mecz trener wskazał pułap, który ma dać awans bez konieczności gry w barażach.
Przy obecnym dorobku Borussia potrzebuje jeszcze ośmiu lub dziewięciu punktów w czterech pozostałych spotkaniach, jeśli wyliczenia trenera okażą się trafne. Następny mecz w Lidze Mistrzów rozegra po przerwie reprezentacyjnej na wyjeździe z Arsenalem, z kolei w grudniu do Dortmundu przyjedzie Inter.
Borussia będzie chciała uniknąć powtórki z poprzedniego sezonu, gdy osłabła w końcowej części fazy ligowej. Zdobyła dziesięć punktów w pierwszych pięciu spotkaniach, ale w trzech ostatnich wywalczyła tylko jeden. Zremisowała 2:2 z Bodø/Glimt, a następnie przegrała z Tottenhamem Hotspur i Interem. Zakończyła rozgrywki poza pierwszą ósemką i musiała zagrać w barażach o fazę pucharową. Borussia ponownie dobrze rozpoczęła fazę ligową, ale w nadchodzących tygodniach będzie musiała utrzymać tempo, gdy poziom rywali wzrośnie.