Liverpool wyrasta na jednego z głównych graczy w letnim oknie transferowym, planując życie bez Alissona Beckera. Jak donoszą media, przyszłość brazylijskiego bramkarza na Anfield stoi pod dużym znakiem zapytania. Klub już teraz sonduje rynek w poszukiwaniu godnego następcy.
Sytuacja Alissona staje się napięta, ponieważ Juventus mocno naciska na transfer i przygotował dla niego długoterminową umowę. Problemem Brazylijczyka są powracające kontuzje, które wykluczają go z gry w kluczowych momentach sezonu. Choć w kadrze jest Giorgi Mamardashvili, władze klubu mają wątpliwości, czy Gruzin podoła roli numeru jeden. W obliczu odejścia Mohameda Salaha i Andy'ego Robertsona, Arne Slot musi szybko przebudować kręgosłup swojej drużyny.
Diogo Costa na celowniku The Reds
Głównym kandydatem do zajęcia miejsca między słupkami jest Diogo Costa z FC Porto. 26-letni reprezentant Portugalii uchodzi za jednego z najbardziej kompletnych bramkarzy na świecie i od lat jest łączony z przeprowadzką do Premier League. Costa gra regularnie w Porto od 2019 roku i ma ogromne doświadczenie na poziomie międzynarodowym. Liverpool widzi w nim idealne dopasowanie do swojego systemu gry, choć na liście życzeń są też James Trafford, Robin Roefs oraz Bart Verbruggen.
Operacja sprowadzenia Portugalczyka nie będzie jednak tania, ponieważ w jego kontrakcie widnieje klauzula odstępnego w wysokości 52 milionów funtów. Liverpool planuje podjąć negocjacje z FC Porto, aby obniżyć tę kwotę i sfinalizować transakcję przed nadchodzącym mundialem. Costa jest obecnie pierwszym wyborem w kadrze narodowej i jego wartość po turnieju może jeszcze wzrosnąć. Klub z Anfield chce uniknąć licytacji i zamierza działać zdecydowanie już na początku letniego okna.
