AS Monaco oficjalnie potwierdziło, że Simon Adingra oraz Wout Faes nie zostaną w klubie na stałe. Obaj zawodnicy, którzy dołączyli do zespołu w styczniu, wracają do swoich macierzystych drużyn po tym, jak klub z Księstwa zdecydował się nie aktywować klauzul wykupu.
Wout Faes był regularnym punktem defensywy i rozegrał 16 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Belgijski obrońca mógł zostać wykupiony z Leicester City za 7,5 miliona euro, jednak Monaco uznało tę kwotę za zbyt wysoką w obecnej sytuacji. Z kolei Simon Adingra, wypożyczony z Sunderlandu, zanotował obiecujący początek, ale jego forma drastycznie spadła w końcówce sezonu. Skrzydłowy zakończył przygodę w Ligue 1 z dorobkiem trzech bramek oraz dwóch asyst w 14 meczach, a jego wykup kosztowałby aż 17 milionów euro.
Finansowe skutki braku Ligi Mistrzów
Głównym powodem rezygnacji z obu piłkarzy jest brak awansu do Ligi Mistrzów. Monaco zakończyło zmagania na miejscu premiowanym jedynie grą w Lidze Konferencji Europy, co wymusiło zmianę planów transferowych i oszczędności. Kwoty zapisane w umowach ze stycznia stały się dla klubu nierealne do zapłacenia. W poniedziałek klub opublikował w mediach społecznościowych podziękowania dla zawodników, definitywnie kończąc spekulacje o ich przyszłości w zespole. Faes wraca do Leicester, a Adingra ponownie zamelduje się w Sunderlandzie.
