Djokovic przerywa milczenie. Padły mocne słowa o przyszłości tenisa: „Zawsze byłem przeciwko”

Jarosław ZającJarosław Zając
30 czerwca 2026 19:54
Djokovic przerywa milczenie. Padły mocne słowa o przyszłości tenisa: „Zawsze byłem przeciwko”
Źródło: tennis365.com

Novak Djokovic wywołał burzę po swoim zwycięstwie w pierwszej rundzie Wimbledonu. Serb odniósł się do fali kontuzji, która wykluczyła z turnieju aż 19 zawodników, w tym Carlosa Alcaraza, Jacka Drapera i Emmę Raducanu. Jego zdaniem tenis potrzebuje natychmiastowego resetu.

Lider światowych list nie gryzł się w język, analizując komercyjną stronę dyscypliny. Zwrócił uwagę, że wydłużanie turniejów rangi Masters 1000 służy głównie właścicielom obiektów, a nie samym tenisistom, którzy zmagają się z morderczym kalendarzem. Djokovic, mający 37 lat i będący po operacji kolana, przyznał, że sam może pozwolić sobie na luksus wybierania startów, ale młodsze pokolenie, jak 22-letni Alcaraz, cierpi przez brak odpoczynku i ciągłe wyjazdy z domu.

Serb podkreślił, że obecny model biznesowy opiera się na 30-letniej umowie, która jego zdaniem jest skrajnie niekorzystna dla graczy. „Zawsze byłem przeciwko temu. Komercyjnie dodaje to wartości, ale dla kogo? Głównie dla właścicieli turniejów” – ocenił Djokovic. Dodał również, że zawodnicy dostali gorszy koniec kija, a on sam jako były przewodniczący rady zawodników nie miał wystarczającej władzy wykonawczej, aby zablokować te zmiany.

Kryzys popularności i walka o młodych widzów

Djokovic przytoczył niepokojące dane PTPA, według których średni wiek fana tenisa na świecie to 61 lat. Według niego sport musi stać się bardziej dynamiczny, aby przyciągnąć młodzież, która nie chce spędzać pięciu godzin przed ekranem. „Myślę, że tenis naprawdę potrzebuje jakiegoś resetu na wyższym poziomie. Nasze toury nie funkcjonują dobrze. Za kulisami dzieje się wiele rzeczy, a relacje nie idą w dobrym kierunku” – podsumował 24-krotny mistrz wielkoszlemowy.

Mimo pesymistycznej wizji dotyczącej konfliktów w organach zarządzających, Djokovic apeluje o skrócenie meczów w cyklu ATP i zmianę formatów. Choć uważa Wielkie Szlemy za nienaruszalne filary sportu, widzi konieczność innowacji w pozostałych turniejach. Na ten moment jednak, zamiast jedności, w strukturach tenisa dominuje konflikt interesów, co utrudnia wprowadzenie realnych zmian w przeładowanym kalendarzu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!