Bradley Barcola nie jest na sprzedaż. Paris Saint-Germain zajęło stanowcze stanowisko w sprawie przyszłości swojego 23-letniego skrzydłowego, uznając go za kluczowy element projektu. Jak informuje David Ornstein z The Athletic, klub nie zamierza pozbywać się zawodnika bez względu na to, kto jeszcze zasili kadrę zespołu w letnim oknie transferowym oraz mimo faktu, że piłkarz nie kwapi się do podpisania nowej umowy.
Wycena Francuza zwala z nóg. Władze PSG uważają, że Barcola jest wart znacznie więcej niż 116 milionów funtów, które Manchester City zdecydował się wydać na transfer Andersona. Tak wysokie oczekiwania finansowe mają skutecznie odstraszyć potencjalnych kupców, wśród których w ostatnim czasie wymieniano Barcelonę, Arsenal oraz Liverpool.
Decyzja o zatrzymaniu Barcoli idzie w parze z dużymi zmianami w kadrze paryżan. Z klubem mają pożegnać się Goncalo Ramos, Kang-in Lee oraz Randal Kolo Muani. Ich odejście ma nie tylko zwolnić miejsce w składzie, ale przede wszystkim wygenerować przestrzeń w budżecie płacowym, co pozwoli PSG na utrzymanie swojej młodej gwiazdy mimo braku porozumienia w kwestii nowego kontraktu.
