Mamadou Sangaré wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych pomocników letniego okna transferowego. Jak donosi Sky Sports, 23-letni zawodnik RC Lens może wkrótce trafić do Premier League, gdzie czeka na niego znajoma twarz.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ Pierre Sage, który niedawno został ogłoszony nowym menedżerem Crystal Palace, widzi w reprezentancie Mali idealne wzmocnienie swojej nowej drużyny. Obaj panowie współpracowali ze sobą w Lens zaledwie przez jeden sezon, ale był to czas niezwykle owocny. Sangaré odegrał kluczową rolę w wywalczeniu przez klub drugiego miejsca w Ligue 1 oraz historycznego triumfu w Pucharze Francji. Teraz szkoleniowiec chce odtworzyć ten sukces na boiskach w Anglii, ściągając swojego zaufanego gracza do Londynu.
Wielkie pieniądze i konkurencja z Manchesteru
Crystal Palace nie jest jednak jedynym klubem, który bacznie obserwuje sytuację utalentowanego pomocnika. Według doniesień Foot Mercato, do walki o podpis Sangaré włączył się Manchester United, który przygotowuje już oficjalną ofertę. Władze RC Lens doskonale zdają sobie sprawę z wartości swojego zawodnika i wyceniają go na 40 milionów euro. Taka kwota nie odstrasza angielskich gigantów, co zwiastuje niezwykle ciekawą licytację w najbliższych tygodniach. Dla francuskiego klubu może to być rekordowy zarobek, biorąc pod uwagę, że piłkarz trafił tam zaledwie rok temu.
Oprócz starań o Sangaré, Pierre Sage analizuje także inne opcje wzmocnienia defensywy w swoim nowym zespole. Na liście życzeń Crystal Palace znalazł się również Charlie Cresswell z Tuluzy, co pokazuje, że nowy trener londyńczyków zamierza budować kadrę w oparciu o sprawdzonych zawodników z ligi francuskiej. Walka o Sangaré będzie jednak priorytetem, zwłaszcza że Manchester United dysponuje ogromnym budżetem i determinacją, by ubiec konkurencję z Selhurst Park. Przyszłość Malijczyka powinna wyjaśnić się przed startem przygotowań do nowego sezonu ligowego.
