Red Bull oficjalnie potwierdził, że w sezonie 2027 nie dojdzie do żadnych zmian w składzie kierowców. Isack Hadjar utrzyma swoje miejsce w zespole i nadal będzie startował u boku Maxa Verstappena, co kończy spekulacje dotyczące obsady drugiego fotela w ekipie z Milton Keynes.
Francuski kierowca dołączył do głównego zespołu Red Bulla na początku 2026 roku, przechodząc z siostrzanej ekipy Racing Bulls po swoim debiutanckim sezonie. Mimo że drugie miejsce w stajni austriackiego producenta historycznie uchodziło za niezwykle trudne i wymagające, Hadjar zdołał zaimponować szefostwu swoją szybkością oraz tempem rozwoju. Laurent Mekies, szef zespołu Red Bull, nie kryje zadowolenia z postawy swojego podopiecznego, podkreślając jego profesjonalizm i zaangażowanie w pracę z inżynierami w fabryce.
„Jesteśmy bardzo podekscytowani kontynuowaniem naszej podróży z Isackiem. Odkąd dołączył do nas na początku roku, prezentował się znakomicie na torze i poza nim, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to dopiero jego drugi sezon w Formule 1, co sprawiło, że przedłużenie jego kontraktu było łatwą decyzją” – przyznał Laurent Mekies. Szef ekipy dodał również, że już od pierwszego weekendu w Melbourne było widać, iż zawodnik poradził sobie z awansem z niezwykłym opanowaniem i w pełni zasłużył na swoje miejsce w bolidzie.
Powrót Hadjara do rywalizacji w Baku następuje po wymuszonej przerwie spowodowanej kontuzją, przez którą zawodnik musiał opuścić trzy wyścigi. Francuz odzyskuje swój fotel, mając zagwarantowaną przyszłość u boku Verstappena, którego obecny kontrakt obowiązuje aż do 2030 roku.
